Arsenic w ostatnich miesiącach był jednym z najbardziej wyróżniających się obrońców w Ekstraklasie. W barwach Wisły Kraków zdążył rozegrać 43 spotkania na najwyższym poziomie rozgrywkowy, strzelając sześć goli i notując sześć asyst. Od długiego czasu Chorwat, podobnie jak reszta piłkarzy Wisły, nie otrzymywał należnego mu wynagrodzenia. Kilka tygodni temu Arsenić złożył wezwanie do spłaty zadłużenia, Wiśle nie udało się należności uregulować, wobec czego obrońca mógł rozwiązać kontakt z winy klubu.

Kibice Wisły chcieli spłacić zadłużenie wobec Chorwata z zebranych przez siebie pieniędzy, aby zatrzymać go w klubie, ale Arsenić zdecydował, że jednak chce odejść z klubu z Reymonta. Zainteresowana jego pozyskaniem była między innymi Legia Warszawa, ale 24-latek ostatecznie trafił do Jagiellonii Białystok.

W obecnym sezonie Arsenić rozegrał w barwach Wisły 12 spotkań w LOTTO Ekstraklasie. Byłoby ich zapewne zdecydowanie więcej, gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała Chorwata z pierwszych kolejek trwającego sezonu.

- Miałem wiele różnych ofert zarówno z Ekstraklasy, jak i zagranicy, ale zdecydowałem się pozostać w Polsce. Dlaczego wybrałem Jagiellonię? Rozmawiałem z prezesem i trenerem. Widziałem, że mają oni plan na przyszłość, że na mnie liczą oraz że chcą, abym był ważną częścią ich zespołu. Przez ostatnie półtora roku zdążyłem poznać drużynę Jagiellonii, grałem przeciwko niej kilkakrotnie i to były najtrudniejsze spotkania w sezonie – powiedział klubowemu serwisowi internetowemu Jagiellonii Arsenić po podpisaniu kontraktu.

Chorwat będzie występował w Jagiellonii z numerem "16" na koszulce.