Można było kręcić nosem na sens testowania Armina Ćerimagicia, któremu ostatecznie lubinianie podziękowali ze względu na kontuzję, ale w kwestii grającego na tej samej pozycji co Ćerimagić Bohara trzeba przyznać: to na pewno piłkarz z dużo wyższej półki niż Bośniak, który został pożegnany niedawno bez żalu przez pierwszoligowy GKS Katowice. Nowy zawodnik Zagłębia regularnie grał w Mariborze i nabrał tam doświadczenia międzynarodowego. Dwa razy był w fazie grupowej Ligi Mistrzów (w sezonie 2014/15 i 2017/18). W dwunastu spotkaniach strzelił dwa gole. Słoweńcy zostali w obu tych edycjach potwornie zbici (łączny bilans 0-6-6, bramki 7:29). Bohar grał między innymi w niesławnych spotkaniach z Chelsea (0:6) i Liverpoolem (0:7). Tak czy inaczej: zna smak wielkiej rywalizacji. Więcej na przegladsportowy.pl.