Jarosław Kubicki, któremu latem wygasa ważność kontraktu w Zagłębiu, z końcem sezonu może odejść z Lubina. Były młodzieżowy reprezentant Polski chce sporej podwyżki. W tej chwili rozbieżności są bardzo duże, a w takiej sytuacji trudno zakładać, że obie strony zdołają się porozumieć. To problem dla Zagłębia również dlatego, że chodzi o wychowanka lubińskiej Akademii, na których Miedziowi mają przecież zarabiać – tak jak niedawno na Jarosławie Jachu a wcześniej na Krzysztofie Piątku. Ten drugi, choć przenosił się do innego polskiego klubu, to i tak Cracovia na konto Miedziowych przelała aż 600 tys. euro. Kubicki nie wyrywa się z Lubina, jednak zależy mu na lepszych warunkach kontraktu. Defensywny pomocnik ma swoje argumenty, bo od trzech sezonów jest podstawowym piłkarzem zespołu; jesienią zagrał w 20 ligowych meczach, w każdym od pierwszej do ostatniej minuty. Teoretycznie mógłby już teraz podpisać obowiązującą od lipca umowę z innym klubem, ale do tej pory tego nie zrobił. Więcej na przegladsportowy.pl.