Nie w każdym polskim klubie, w którym grał Deniss Rakels, mają z nim pozytywne wspomnienia. W Lechu Poznań, gdzie występował jesienią, okazał się transferowym niewypałem. W Zagłębiu Lubin, czyli jego pierwszym polskim klubie, nie dość, że nie dawał rady na murawie, to jeszcze miewał problemy pozaboiskowe. W Krakowie jednak nazwisko Łotysza kojarzy się bardzo dobrze. Więcej na przegladsportowy.pl.