- Teraz jeden-dwa punkty nie wydają się niczym strasznym, a potem przez takie straty spada się z ligi. Zwłaszcza, że w tym sezonie nie będzie już podziału punktów i trzeba być gotowym na to, że będziemy mieć w fazie finałowej tyle punktów, ile wcześniej nazbieramy - podkreśla prawy obrońca. Wójcicki wie, co mówi, bo dwa i pół roku temu spadł z ligi z Zawiszą Bydgoszcz. Wtedy jego zespół również rozegrał fatalną jesień i nawet bardzo dobra runda wiosenna go nie uratowała. - Trochę ostrzegam kolegów, bo zdaję sobie sprawę, jak później te punkty okazują się na wagę złota - dodaje. Więcej na przegladsportowy.pl.