Wprawdzie po odejściu Alvaro Reya i zakontraktowaniu Andrija Bohdanowa liczba zawodników drugiej linii w drużynie Leszka Ojrzyńskiego nie zmieniła się, to w rundzie wiosennej szkoleniowiec Arki będzie miał duże pole manewru jeśli chodzi o wybór zawodników środka pola. Do dyspozycji Ojrzyński ma Bohdanowa, Michała Nalepę, Yannicka Kakoko, Siergieja Kriwca, Mateusza Szwocha, Dawida Sołdeckiego, Antoniego Łukasiewicza. A to wcale nie koniec, bo przecież jesienią trener gdynian w centrum boiska stawiał także na Adama Marciniaka. - Wybór rzeczywiście mam duży, ale nie wiadomo czy wszyscy będą zdrowi wiosną - zastrzega Ojrzyński. - W końcówce rundy straciliśmy Yannicka, dlatego na defensywnym pomocniku zagrał Adaś Marciniak. Sołdeckiego cofnąłem do tyłu, z kolei Szwoch w Kielcach był ustawiony na prawym skrzydle. W Superpucharze Polski z Legią Marcus Vinicius operował za plecami napastnika. Cieszę się, że przyszedł Bogdanow, który daje nam jeszcze większy komfort w centralnej strefie - dodaje szkoleniowiec żółto-niebieskich. Więcej na przegladsportowy.pl.