Ostatni mecz w tym roku Wisła Kraków rozegrała w mroźnych warunkach na wyjeździe z Ruchem Chorzów. W tym sezonie było kilka pojedynków, w których temperatura była bardzo niska, jak chociażby te z Lechem Poznań podczas Pucharu Polski. Jednak to ostatnie spotkanie było chyba najmroźniejsze. - Tak, to był zdecydowanie najzimniejszy mecz w sezonie, dlatego trzeba było porządnie się rozgrzać, bo nie było przyjemnie. Na pewno pogoda nie pomagała na boisku, ale były takie same warunki dla obu drużyn, więc nie można na nią zwalać, po prostu przegraliśmy - przekonuje Cywka.

Jak piłkarze radzą sobie z wyjściem z ciepłej szatni na murawę? - Wiadomo, że należy trochę zmienić przygotowanie przed meczem. Należało więcej się rozgrzewać, częściej przede wszystkim. Nie mogliśmy sobie posiedzieć przez pół godziny, bo jednak to ciało się wychładza i jest trudniej je potem rozgrzać. Musieliśmy się ruszać i wtedy było w miarę ciepło - wspomina pomocnik Wisły.

Wisła Kraków rozpoczęła sezon od zwycięstwa na własnym terenie 2:1 z Pogonią Szczecin. Następnie drużyna z Reymonta zaliczyła serię siedmiu porażek, aby w 8. kolejce po zwycięstwie u siebie 1:0 z Piastem Gliwice wrócić na drogę zwycięstwa. - Były wzloty i upadki. Zaczęliśmy źle, potem wyszliśmy trochę na prostą, podskoczyliśmy zdecydowanie w tabeli. Dlatego szkoda tej porażki na sam koniec, bo mogliśmy naprawdę fajnie zakończyć tę rundę i z dobrą liczbą punktów. Miejmy nadzieję, że po powrocie będzie zdecydowanie więcej wzlotów - przyznaje pomocnik Białej Gwiazdy.

Jaką wizję na dalszą część sezonu dla Wisły Kraków ma doświadczony piłkarz? - Dobre przygotowania przede wszystkim. Zdecydowanie pierwsza ósemka, nie ma nawet dyskusji co do tego. Jak najwyżej w tej górnej części tabeli. Jeżeli się dobrze przygotujemy to jestem pewny, że wszystko będzie w porządku - deklaruje gracz krakowskiej ekipy.

Za: wisla.krakow.pl