- Może ta opaska mu trochę ciążyła? Był pod większą presją, a teraz wszystko z niego zeszło – tak trener Lecha Nenad Bjelica mówi o Łukaszu Trałce. W ostatnich miesiącach pomocnik jest zabójczo skuteczny. – Od momentu, w którym przestałem być kapitanem, nic właściwie się u mnie nie zmieniło. Nie mogę być nagle innym człowiekiem, inaczej zachowywać się przed, w trakcie czy po meczu – przyznaje doświadczony piłkarz. Więcej na przegladsportowy.pl.