Bezpiecznie nie może czuć się również dyrektor sportowy Adam Matysek. Jako osoba współodpowiedzialna za dwanaście transferów do klubu w przerwie letniej (nie licząc wracającego z wypożyczenia Jakuba Wrąbla) jest „współautorem” drużyny, która znalazła się już o krok od kompromitacji w postaci braku górnej ósemki. Więcej na przegladsportowy.pl.