Głową drużyny jest trener, dlatego za kiepskie wyniki, brak stylu i pomysłu na grę Jozak zapłacił posadą. Chwilę po ostatnim gwizdku sędziego Tomasza Musiała chorwacki szkoleniowiec wyciągnął z kieszeni różaniec i go ucałował. Żadna siła nie była już w stanie mu pomóc – godzinę później klub wydał komunikat o rozwiązaniu kontraktu. Tymczasowym następcą został Dean Klafurić, asystent Jozaka. Mioduski i jego współpracownicy będą szukali następcy. Tym razem mają postawić na szkoleniowca z większym doświadczeniem – znaleźć takiego nie będzie trudno, bo Jozaka było zerowe. Więcej na przegladsportowy.pl.