- Już jesienią menedżer mówił mi, że nie mogę odpuszczać żadnych meczów, bo będą obserwować mnie skauci silnych zespołów. Kiedy pojawiało się zainteresowanie, przyjeżdżali na kilka spotkań, by zobaczyć mnie w różnych warunkach. Czasem specjalnie ostrzegał mnie, żeby sprawdzić, czy będę się stresował, czy zareaguję pozytywnie, ale czym większa presja była pod kątem przeciwnika, wydawało mi się, że było pozytywniej. Były też takie dni, że zupełnie nie szło, chociaż bardzo się starałem. Jeszcze brakowało regularności, bo to cena młodości. Ale pod koniec sezonu złapałem w miarę stabilną formę i czułem się pozytywnie - opowiada nowy zawodnik Atalanty Bergamo. Więcej na przegladsportowy.pl.