– Rozstanie było inicjatywą obu stron. Nie planowaliśmy tego. Nie mamy przygotowanego planu B. Wspólnie z dyrektorem sportowym Łukaszem Masłowskim zaczynamy poszukiwania nowego trenera. Nie byliśmy na to gotowi, ale teraz musimy działać. To nie jest tak, że mieliśmy kogoś wybranego przed rozstaniem z trenerem Kaczmarkiem. Na pewno nowy szkoleniowiec nie zostanie ogłoszony w najbliższych dniach. Poważnie rozważamy scenariusz, w którym jeden z byłych już asystentów trenera Kaczmarka poprowadzi zespół na inaugurację sezonu z Lechią Gdańsk – dodaje prezes. Więcej na przegladsportowy.pl.