Na razie w każdym ze sparingów inny piłkarz będzie pełnił tę funkcję. W pierwszym, przeciwko Warcie Poznań (2:0), opaskę dostał duński napastnik Christian Gytkjaer. - Nie na stałe - zaznacza jednak nowy szkoleniowiec. - W każdym spotkaniu towarzyskim będzie inny kapitan. W sumie, dlaczego nie? Nie ma w tym niczego sensacyjnego. Chcemy po prostu zobaczyć, jak poszczególni zawodnicy czują się odpowiedzialni za zespół. Czy to ich mobilizuje, czy jednak w jakimś stopniu ogranicza - argumentuje Djurdjević. Więcej na przegladsportowy.pl.