Od czasu rozstania z reprezentacją Adam Nawałka nie wrócił na ławkę trenerską, chociaż propozycje się pojawiały. Najpoważniejszą złożył prezes Legii Dariusz Mioduski, który chciał, by były selekcjoner wyprowadził warszawski zespół z kryzysu. Wtedy jednak Nawałka odmówił, podobnie jak w przypadku Zagłębia Lubin, które także widziałoby u siebie byłego opiekuna kadry.

Teraz Nawałkę chciałby na swojej ławce Lech i bardzo możliwe, że tym razem sprawa dojdzie do szczęśliwego finału. Jeszcze przed przegranym meczem z Lechią (0:1), po którym Ivan Djurdjević stracił pracę, doszło do pierwszych rozmów z Nawałką w sprawie podjęcia przez niego pracy w Poznaniu, ale ten w początkowej fazie nie był zainteresowany przejęciem drużyny. Wydawało się więc, że skończy się jak w przypadku kuszenia przez Legię czy Zagłębie Lubin. Teraz to jednak inny czas, trzy miesiące od propozycji Dariusza Mioduskiego i po dłuższym wypoczynku. Nawałka przemyślał sprawę i ostatecznie po kolejnych naciskach zdecydował się na podjęcie poważniejszych rozmów. Dał sygnał, że jest szansa na doprowadzenie negocjacji do szczęśliwego finału, a projekt przebudowy Lecha wydaje mu się ciekawy i traktowałby go jako duże wyzwanie. Więcej przeczytasz na przegladsportowy.pl.