Martin Kostal pokazuje w tym sezonie, że doskonale czuje się na stadionach naprawdę mocnych rywali. Słowak pierwszy raz zabłysnął wysoką formą w obecnych rozgrywkach na stadionie Lecha przy Bułgarskiej, kiedy miał ogromny udział w wysokim zwycięstwie Wisły nad Kolejorzem 5:2.

Równie dobrze skrzydłowy Białej Gwiazdy czuł się na boisku Legii przy Łazienkowskiej, gdzie zaliczył najpierw gola, a później jeszcze ostatnie podanie przy trafieniu Jesusa Imaza na 3:2.

Asysta była świetna, ale jeszcze lepszy był gol Słowaka na 2:2, strzelony dosłownie kilkadziesiąt sekund po pierwszym trafieniu Wisły w Warszawie. Kostal najpierw błysnął techniką, z dużą łatwością ogrywając Marko Vesovicia, a potem perfekcyjnym uderzeniem mierzonym w kierunku dalszego słupka nie dał szans na skuteczną interwencję Arkadiuszowi Malarzowi.

Nic więc dziwnego, że w głosowaniu słowacki skrzydłowy nie miał sobie równych i zgarnął prawie połowę wszystkich oddanych głosów:

EkstraGola Martina Kostala możecie zobaczyć poniżej: