Poznaniacy do wiosny przystąpią z siedmioma punktami straty do liderującej Jagiellonii Białystok, ale pomocnik Kolejorza zapewnia, że cel poznaniaków na drugą połowę sezonu jest tylko jeden: - Będziemy grali o mistrza. Mamy zespół, który stać na wszystko. Wiemy, że jest podział punktów. Chcemy mieć jak najmniejszą stratę do lidera.

W gronie drużyn, z którymi Lechowi przyjdzie walczyć o tytuł Trałka nie widzi jednak obecnego lidera tabeli. - To bardzo solidny zespół. Punktuje wszędzie, gdzie się da. Nawet gdy ma słabszy mecz to potrafi wygrać, a to istotny element w walce o mistrza. Na nich jednak nie stawiam - twierdzi i dodaje, kto będzie się liczył w batalii o mistrzostwo: - Legia i Lechia.

Celem na wiosnę jest jednak nie tylko walka o mistrzostwo, ale także rywalizacja o upragnione zwycięstwo w Pucharze Polski. Poprzednie dwa finały poznaniacy przegrali po meczach z Legią Warszawa. Teraz mistrzów Polski nie ma już w rywalizacji, a Kolejorz w półfinale zagra z Pogonią Szczecn. - Te dwa przegrane finały siedzą mi w głowie. Trudno, żeby było inaczej skoro dwa razy jechaliśmy na Narodowy i przegrywaliśmy. Nie chcę jednak do tego wracać, bo to mi nic nie daje. Mamy kolejną szansę i zrobimy wszystko, żeby wygrać. Podchodzę do tego Pucharu Polski jak do ostatniej szansy na zwycięstwo. Dam z siebie wszystko, żeby sięgnąć po puchar - zapewnia Trałka.

Za: lechpoznan.pl