Podczas letniej przerwy w rozgrywkach mistrzowie Polski robią już trzecie podejście pod Wisłę Płock. Po nieudanych próbach pozyskania z piątej drużyny ekstraklasy trenera Jerzego Brzęczka i lewego obrońcy Arkadiusza Recy (dziś podpisze kontrakt z włoską Atalantą), tym razem na celowniku Legii znalazł się kapitan Nafciarzy – Damian Szymański.

Sprowadzenie 23-latka na Łazienkowską będzie niezwykle trudne. Po pierwsze, w jego kontrakcie, obowiązującym do 30 czerwca 2020 roku, nie ma wpisanej kwoty odstępnego. Po drugie, defensywnym pomocnikiem interesują się zagraniczne kluby, na czele z rosyjskim Spartakiem Moskwa. Po trzecie, Wisła wcale nie musi go sprzedawać. Po spodziewanym transferze Recy do Serie A na konto płockiego klubu (w ratach) ma wpłynąć 4 mln euro. Nic więc dziwnego, że w Płocku stracili zapał do sprzedawania kolejnych czołowych zawodników.

– Dla nas Damian jest tak samo cennym piłkarzem jak Arek Reca. A już jego przykład pokazał, że jesteśmy w stanie sprzedawać zawodników za pieniądze, których nie są w stanie zapłacić nam czołowe kluby ekstraklasy – mówi prezes Wisły Jacek Kruszewski. A Szymańskim interesuje się nie tylko Legia, ale też Lech Poznań. Więcej na przegladsportowy.pl.