Wraz z przyjazdem Irańczyka Farshada Ahmadzadeha Śląsk zakończył transfery do klubu (chyba że do końca sierpnia trafi się jakaś niezwykła okazja), ale do załatwienia są jeszcze dwa transfery „wychodzące”. Klub chce się pozbyć zwłaszcza Kamila Vacka, któremu, mimo słabego sezonu 2017/18, zgodnie z podpisanym rok temu kontraktem należy się podwyżka. Teraz jego pobory będą wynosiły około 70 tys. złotych miesięcznie.

Vacek pojechał niedawno nawet na obóz ze Śląskiem do Trzebnicy, ale jego sytuacja jest klarowna: zrobiono po to, by podtrzymać jego formę i zwiększyć szanse na to, że znajdzie innego pracodawcę. Wymowna była prezentacja i przyjazd na trwające już w Trzebnicy zgrupowanie wspomnianego Ahmadzadeha. Dostał koszulkę z numerem dziesięć, choć poprzednia „dycha”, czyli Vacek, jeszcze trenowała z pierwszą drużyną. - Chcemy rozwiązać sprawę Kamila w cywilizowany sposób i we wzajemnym poszanowaniu - zapewnia dyrektor sportowy wrocławian Dariusz Sztylka. Więcej na przegladsportowy.pl.