Mączyński trafił z Wisły Kraków do Legii latem 2017 roku w bardzo gorącej atmosferze, bo niedługo przed tym transferem deklarował, że przy Reymonta może grać nawet do końca kariery, a przenosiny do Legii wykluczał. Ostatecznie jednak do transferu doszło, a reprezentant Polski wylądował przy Łazienkowskiej za 400 tysięcy euro.

W swoim pierwszym sezonie w stolicy Mączyński najczęściej był podstawowym zawodnikiem Legii. W rozgrywkach 2017/18 zagrał w barwach warszawskiej drużyny 35 oficjalnych meczów (26 w Ekstraklasie, 6 w fazach eliminacyjnych europejskich pucharów i 3 w Pucharze Polski). W kwietniu 2018 roku nabawił się urazu kolana, który na dłuższy czas wyłączył go z gry i spowodował, że wcześniejszy pewniak w kadrze Adama Nawałki ostatecznie nie pojechał na mundial w Rosji. Mączyński znalazł się w szerokiej kadrze Biało-Czerwonych, trenował już na pełnych obrotach z zespołem, ale podczas zgrupowania nabawił się dodatkowo urazu mięśnia dwugłowego i na MŚ nie pojechał.

Na początku obecnego sezonu Mączyński nadal był ważnym piłkarzem Legii, a Dean Klafurić regularnie na niego stawiał. Wszystko zmieniło się, kiedy zwolnionego Chorwata zastąpił Ricardo Sa Pinto. Portugalczykowi od początku było nie po drodze z doświadczonym pomocnikiem, z którego skorzystał w Ekstraklasie tylko raz, wpuszczając go na końcowe 20 minut w meczu z Wisłą Płock. We wrześniu Sa Pinto zdecydował o przesunięciu Mączyńskiego do zespołu rezerw Legii i 31-latek grał na trzecioligowych boiskach, o ile akurat był zdrowy. Od października pomocnik ani razu nie pojawił się już na murawie.

Sa Pinto od długiego czasu deklarował, że nie wiąże z Mączyńskim przyszłości, dlatego rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron wydaje się najkorzystniejszym rozwiązaniem - dla piłkarza i dla klubu. Łącznie przez 1,5 sezonu Mączyński zagrał w Legii 46 oficjalnych spotkań, w których strzelił trzy gole i zanotował cztery asysty.

Teraz Mączyński ma czas, by znaleźć nowego pracodawcę. Po przyjściu Adama Nawałki do Lecha Poznań mówiło się o tym, że selekcjoner z chęcią sięgnąłby po swojego ulubieńca, ale sam były selekcjoner tych informacji nie potwierdzał. Nawałka niedawno informował również, że Kolejorz zimą nie będzie robił dużych zakupów i oprócz ściągniętego Juliusza Letniowskiego do klubu ma trafić jeszcze tylko nowy napastnik.

Gdzie zatem może trafić Mączyński? Według informacji podanej przez doskonale zorientowanego w tematach transferowych użytkownika Twittera Janekxa89 - ściągnięciem 31-letniego pomocnika mocno zainteresowany jest Śląsk Wrocław. Możliwa jest też opcja zagraniczna. W przeszłości Mączyński zdecydował się już na zagraniczny wyjazd i grał w Chinach.