– Na ten moment jesteśmy zadowoleni z naszej kadry. Dähne będzie rywalizował o miejsce w składzie z Sewerynem Kiełpinem, a Zawada odmłodził naszą linię ataku. Dał nam też nowe opcje w ofensywie, bo dzięki swoim warunkom fizycznym jest zupełnie innym napastnikiem od tych, których mieliśmy – mówi prezes Kruszewski. Kolejne transfery do Wisły mogą wymusić tylko odejścia kluczowych zawodników. Więcej na przegladsportowy.pl.