Na razie na zgrupowaniu Kolejorza w Opalenicy trenuje zaledwie 21 piłkarzy. To mało, zważywszy, że trzeci zespół poprzedniego sezonu będzie rywalizował na trzech frontach – w europejskich pucharach, Pucharze Polski oraz ekstraklasie – a do pierwszego starcia o stawkę zostało zaledwie 17 dni. Tymczasem w sobotnim sparingu z Wartą Poznań (2:0) były tylko dwie nowe twarze: bramkarz Karol Szymański, który ma naciskać na doświadczonych golkiperów, a także Tomasz Cywka. Kibice z niecierpliwością czekają na wzmocnienia. – Piłkarze, których chcemy, mają także inne oferty i niestety w niektórych przypadkach musimy czekać – rozkłada ręce nowy szkoleniowiec poznaniaków.

Można stwierdzić, że czystka przy Bułgarskiej została zakończona. Po zamknięciu sezonu Lech zdecydował, że nie wykupi Mario Šituma, a za przyjacielem oraz odchodzącym trenerem Nenadem Bjelicą zatęsknił Emir Dilaver, który został sprzedany do Dinama Zagrzeb. I to największe osłabienie, bo Austriak bośniackiego pochodzenia był bardzo silnym punktem defensywy i typowany był nawet na przyszłego kapitana. Zrezygnowano z kolei z Radosława Majewskiego, a po wypożyczeniach nie zatrzymano niewiele wnoszących do gry napastników: Ołeksija Chobłenkę oraz Elvira Koljicia. Jakub Serafin ma przenieść się definitywnie do Cracovii, a Jakub Moder został wypożyczony do Odry Opole. Kilku piłkarzy wróciło do Poznania, ale dla Szymona Pawłowskiego i Dariusza Formelli nie ma miejsca w drużynie. Więcej na przegladsportowy.pl.