Dla tego golkipera to powrót na Bułgarską po trzech latach przerwy. Szymański swoją przygodę z piłką rozpoczynał w juniorskich zespołach Gwardii Koszalin, a następnie Bałtyku Koszalin. Stamtąd trafił do Akademii Lecha Poznań. W sezonie 2010/2011 występował w zespole Młodej Ekstraklash. Następnie był wypożyczany m.in. do Jaroty Jarocin, Chojniczanki Chojnice czy Ostrovii Ostrów Wielkopolski. W 2015 roku odszedł na kilka lat z Kolejorza.

Po okresie czasu spędzonym przy Bułgarskiej związał się kontraktem z Chrobrym Głogów, a następnie Kotwicą Kołobrzeg. Ostatni sezon spędził w trzecioligowej Polonii Środa Wielkopolska. - Bardzo miło wspominam czas spędzony w Głogowie. Miałem tam możliwość pracy z trenerem Ireneuszem Mamrotem. Wiele wyniosłem ze współpracy z tym szkoleniowcem. To był dla mnie udany czas. Ostatni sezon spędziłem w trzecioligowej Polonii Środa Wielkopolska. Decyzja o dołączeniu do tego klubu była bardzo dobra. Ten sezon pomógł mi się odbudować i podnieść swoje umiejętności - podkreśla Szymański.

Bramkarz bardzo optymistycznie nastawia się na powrót do Kolejorza. - Jestem bardzo zadowolony z tego, że wracam do Lecha. Miło wrócić do domu. Do największego klubu w Polsce. Przyszedłem powalczyć o miejsce w bramce. Wiem, że będzie ciężko, bo będę rywalizować z bardzo dobrymi bramkarzami. Jasiu Burić i Matus Putnocky to czołówka na tej pozycji w kraju, mają wiele meczów w ekstraklasie i są bardzo dobrymi zawodnikami. Nie zamierzam jednak się poddać i będę im deptał po piętach. Zrobię wszystko, żeby jak najszybciej zadebiutować - podkreśla 24-latek.

Szymański to drugi piłkarz, który w przerwie między sezonami trafił do Lecha. Wcześniej umowę z poznańskim klubem podpisał Tomasz Cywka.

Za: lechpoznan.pl