– Chcę strzelać tak, długo jak się będzie dało. Nie założyłem sobie żadnego górnego pułapu zdobytych goli. Mam nadzieję, że będą one pomagały naszej drużynie tak jak w dzisiejszym meczu. Optyczną przewagę miało oczywiście Zagłębie, ale wydaje mi się, że nie mieli wielu klarownych sytuacji. Pod koniec najlepszą okazję do zdobycia bramki miał "Mazi", ale jej nie wykorzystał. Udało nam się właściwie wyprowadzić dwa groźne ataki, ale tylko jeden zamienić na gola. W pierwszej połowie "Miły" miał bardzo dobrą sytuację, ale uderzył minimalnie za mocno, więc trzeba było walczyć dalej o to trafienie. Na szczęście mi się udało strzelić i jeszcze po tej bramce mieliśmy ze dwie okazje do podwyższenia wyniku – stwierdził po meczu Jarosław Niezgoda, który ma już na koncie 10 ligowych goli. Więcej na katowickisport.pl.