Przed Świerczokiem zaledwie trzynastu zawodnikom udało się zanotować hat-tricki w dwóch następujących po sobie kolejkach. Poprzednio takie wydarzenie miało miejsce przeszło piętnaście lat temu. Świerczok stał się dzięki trzem golom strzelonym zarówno Bruk-Betowi Termalice Nieciecza, jak i Pogoni Szczecin dopiero drugim zawodnikiem w XXI wieku z takim wyczynem.

Pojedyncza  bramka, zdobyta w ostatnim starciu minionego roku z Wisłą Kraków, dała mu pierwsze miejsce pod względem najwyższej liczby trafień dla KGHM Zagłębia Lubin w sezonie. Obecnie ma na koncie szesnaście goli. Z Polaków więcej goli niż on, po 21 kolejkach, mieli tylko Tomasz Frankowski i Maciej Żurawski w sezonie 2004/05.

Te osiągnięcia dały Świerczokowi bezapelacyjne pierwsze miejsce w głosowaniu kibiców i piłkarzy. Dowodzi to, że bieżący sezon jest zdecydowanie domeną napastników. Przed Świerczokiem, w lipcu, sierpniu i listopadzie, zwyciężył Igor Angulo (Górnik Zabrze), we wrześniu górą był Marcin Robak (Śląsk Wrocław), październik przypadł zaś Carlitosowi (Wisła Kraków).

To jednocześnie pierwsza wygrana zawodnika reprezentującego KGHM Zagłębie Lubin od marca 2016 roku, gdy nagrodę zgarnął Filip Starzyński. Zwycięstwo Świerczoka dało Miedziowym awans na trzecie miejsce w liczbie laurów Piłkarza Miesiąca (ex aequo ze Śląskiem Wrocław i Górnikiem Zabrze).

Za: Ekstraklasa.org