W środę na pierwszych po zimowej przerwie zajęciach Wisły w bazie w Myślenicach pojawił się nowy prezes klubu Rafał Wisłocki oraz Bogusław Leśnodorski, który ma pomóc rozwiązać problemy organizacyjno-prawne Wisły. Obaj panowie rozmawiali z piłkarzami, próbując przekonać ich, aby jeszcze chwilę wstrzymali się z rozwiązywaniem kontraktów z klubem i poczekali jeszcze trochę dłużej na zaległe wypłaty.

Jakuba Bartkowskiego nie udało się jednak przekonać i postanowił on rozwiązać kontrakt z winy klubu. - Podjąłem taką decyzję i nie planuję się z niej wycofywać. Sytuacja w moim życiu jest taka, że muszę podjąć jakieś kroki. Wierzę i mam nadzieję, że sytuacja w Wiśle za chwilę się ustabilizuje, ja też mam tu w końcu zaległości. Ale muszę minimalizować ryzyko - podkreślił obrońca w rozmowie z licznie zgromadzonymi w Myślenicach dziennikarzami.

27-latek w obecnym sezonie był podstawowym prawym obrońcą w ekipie Macieja Stolarczyka i wystąpił w 19 na 21 możliwych spotkań, zapisując w nich jednego gola i jedną asystę.

Łącznie dla Wisły rozegrał 38 oficjalnych spotkań, w których strzelił trzy gole i zapisał na swoim koncie cztery asysty.