Haraslin w bardzo młodym wieku trafił do Włoch i w latach 2013-15 grał w zespole Parmy. Najczęście występował w rozgrywkach Primavery - tam zaliczył 31 spotkań, w których strzelił aż 13 goli. Słowacki skrzydłowy zdołał też zadebiutować w Serie A i to w meczu z AC Milan na San Siro. Na boiskach najwyższej włoskiej klasy rozgrywkowej spędził jednak zaledwie 35 minut. Potem trafił do Lechii, w której miał lepsze i gorsze momenty, ale ostatnio zdecydowanie dominują te pierwsze. Haraslin wrócił po poważnej kontuzji i jest motorem napędowym gdańskiej ofensywy. Słowak w Trójmieście czuje się bardzo dobrze, ale nie ukrywa, że jego marzeniem jest kiedyś wrócić do Włoch i grać regularnie w Serie A. Więcej o historii Lukasa Haraslina przeczytasz na przegladsportowy.pl.