Wszystko zaczęło się od wpisu popularnego i doskonale zorientowanego w sprawach Ekstraklasy użytkownika Twittera Janekx89, który napisał, że zimowy transfer Gumnego raczej nie ma żadnych szans na powodzenie, bo piłkarz przeszedł kolejny zabieg i nie będzie mógł nawet rozpocząć przygotowań do rundy razem z zespołem.

Na reakcję otoczenia zawodnika nie trzeba było długo czekać, ojciec Roberta - Jacek Gumny - nagrał bogaty w wulgarne słowa filmik, na którym obrońca Lecha biega po osiedlowym boisku i kopie piłkę. Ten materiał, który na Twitterze zamieścił Błażej Telichowski, miał udowodnić, że zawodnik Lecha jest w pełni zdrowy. Filmik błyskawicznie zdobył w mediach społecznościowych ogromną popularność.

Koniec końców okazało się, że doszło do pewnego rodzaju nieporozumienia, które później zostało dokładnie wyjaśnione. Gumny nie zagrał w ostatnim meczu Lecha w 2018 roku przeciwko Wiśle, ponieważ pojechał do Rzymu do kliniki, w której miał operowane kolano. Podczas wizyty z jego kolana usunięto umieszczoną tam wcześniej śrubie, jednak nie wpłynęło to w wielki sposób na stan zdrowia zawodnika. Gumny w okresie świąteczno-noworocznym realizował specjalny program rehabilitacyjny i dzięki temu mógł od poniedziałku rozpocząć przygotowania do rundy z resztą zespołu na pełnych obrotach.

Ale to, że Gumny jest zdrowy, wcale nie oznacza, że zimą dojdzie do jego transferu. Adam Nawałka podkreśla, że zimą nie chce się żegnać ze swoim piłkarzem i dopiero latem będzie mógł odejść z Lecha. - Robert potrzebuje teraz po problemach zdrowotnych przede wszystkim stabilizacji. Przed wyjazdem zagranicznym powinien jeszcze podnieść swój poziom, zarówno pod względem wartości czysto piłkarskich, jak i zwłaszcza motoryki. Nad tym na pewno będziemy z nim pracować. Wiadomo, że nigdy nie można tego ostatecznie przesądzać, ale Robert zostanie z nami na wiosnę, bo nie jesteśmy zainteresowani tym, żeby go teraz sprzedawać - mówi na temat Gumnego były selekcjoner.