Selekcjoner reprezentacji Polski Adam Nawałka zdecydował się zabrać na mundial do Rosji tylko czterech piłkarzy ekstraklasy. Poza Rafałem Kurzawą są to dwaj legioniści Michał Pazdan i Artur Jędrzejczyk oraz Sławomir Peszko z Lechii Gdańsk. Górnik od lat nie miał zawodnika w kadrze na MŚ – w 1986 roku do Meksyku poleciało sześciu graczy z Zabrza.

Kurzawa, najlepszy asystent ekstraklasy – 16 kluczowych podań – zapowiedział, że odchodzi z zabrzańskiego klubu. – Chcę spróbować swoich sił w innej lidze – przyznał. Jego umowa z Górnikiem wygasa jednak 30 czerwca, dlatego leci na mundial jako piłkarz zabrzan.

Prezes Bartosz Sarnowski był zmartwiony niedawną decyzją pomocnika, bo liczył, że zawodnik, dysponujący najlepszą lewą nogą w kraju, przedłuży umowę, a później uda się go sprzedać za ponad milion euro. Takiej sumy Górnik już na Kurzawie nie zarobi, ale dostanie pieniądze z FIFA za udział pomocnika w mistrzostwach. Za każdy dzień kadrowicza międzynarodowa federacja płaci aż 8530 dolarów, czyli ponad 31 tys. zł. Jaki okres czasowy bierze się pod uwagę? Dwa tygodnie przed inauguracją mundialu aż do dnia, w którym drużyna występuje w turnieju. Jeśli biało-czerwoni nie wyjdą z grupy, Górnik otrzyma około 900 tys. zł. Wszyscy liczymy jednak, że reprezentacja będzie grała dłużej. Dzięki temu zabrzanie zarobią jeszcze więcej. Więcej na przegladsportowy.pl.