Obrońca będzie więc mógł dalej współpracować z Nenadem Bjelicą, który po pożegnianiu z Lechem objął posadę szkoleniowca Dinama. Dilaver był jednym z tych zawodników, którzy mocno wstawili się za chorwackim szkoleniowcem, kiedy w Poznaniu postanowiono go pożegnać. Były już obrońca Lecha wparował do gabinetu wiceprezesa klubu Piotra Rutkowskiego i w mocnych słowach ocenił decyzję o rozstaniu z trenerem, a także domagał się wykupienia swojego dobrego kolegi Mario Situma, który do Poznania był tylko wypożyczony i Kolejorz nie zamierzał wyłożyć za niego pieniędzy.

To zachowanie zadecydowało o tym, że Lech nie chciał kontynuować współpracy z Dilaverem. W zespole nie chciał go także nowy szkoleniowiec Kolejorza Ivan Djurdjević, który chce mieć w drużyni tylko zawodników pewnych tego, że chcą grać dla Lecha.

Kwestią czasu było, kiedy Dilaver dogada się z Dinamem, gdzie spotka zarówno Nenada Bjelicę, jak i Mario Situma. I decyzja o jego przenosinach do Zagrzebia jest już oficjalna, Dilaver podpisał z Dinamem czteroletnią umowę.