Kuciak to wciąż gorące nazwisko na rynku wśród bramkarzy. Co pół roku słychać, że interesuje się nim jakiś klub. Latem słowacki golkiper znalazł się na celowniku PAOK-u Saloniki. Teraz zaczęli przyglądać się mu wysłannicy Slovana Liberec. W obu przypadkach może skończyć się tak samo - jedynie na obserwacjach. 32-letni zawodnik dość jasno wypowiada się bowiem na temat swoich dalszych losów. - Nigdzie się nie wybieram, jedyne co planuję to spotkanie z prezesem, podczas którego poznam swoją przyszłość. W Lechii jest coś do zrobienia. Gdybym teraz uciekł byłoby to nie fair wobec klubu, który wyciągnął do mnie pomocną dłoń. To byłoby dziwne, że zmykam gdy nam nie idzie. Ale jeśli przyjdzie oferta to rozważę odejście. Nie przestałem marzyć o grze na Zachodzie. Jeśli jednak mam odejść z Lechii to do lepszego klubu. Czyli takiego, który o coś walczy, bo ja chcę grać o konkretny cel. W Polsce mam szansę na to, by sięgnąć po mistrzostwo z Lechią – w tym sezonie pewnie już nie, ale w przyszłym to cały czas jest realne. Dlatego mam jeszcze tutaj coś do zrobienia i wywalczenia - zapewnia Kuciak, który nie boi się głośno mówić o problemach klubu czy drużyny. Więcej na przegladsportowy.pl.