– Jasne, mógłbym powiedzieć szefom, że chcę rewolucji od razu i wymienić 10–12 piłkarzy, a potem powiedzieć, że potrzebuję czasu. Najlepiej dwóch, albo trzech lat. Tak robią w innych klubach, ale to nie jest w moim stylu – twierdzi Djurdjević.

– Każdy ma swój los we własnych rękach, każdy może zawalczyć o to, aby zostać w Lechu dłużej – dodaje szkoleniowiec Kolejorza, odnosząc się między innymi do licznego grona piłkarzy, którym po sezonie kończą się kontrakty. W tym gronie są: bramkarze Jasmin Burić oraz Matuš Putnocky, a także Łukasz Trałka, Nikola Vujadinović, Christian Gytkjaer, Rafał Janicki, Goutas, Maciej Gajos, Vernon De Marco oraz Marcin Wasielewski. Więcej przeczytasz na przegladsportowy.pl.