Dioni trafił do Lecha latem jako jeden z najlepszych strzelców trzeciej ligi hiszpańskiej i w Poznaniu liczono, że w Ekstraklasie może zrobić karierę na miarę tej Carlitosa, który do polskiej ligi trafiał w podobnych okolicznościach. Nic z tego jednak nie wyszło, bo Dioni w ciągu pół roku nie pokazał się w Kolejorzu z dobrej strony i nie strzelił ani jednego gola.

Hiszpan trafił do Lecha latem, aby wzmocnić rywalizację w ataku. Miał naciskać na Christiana Gytkjaera, a w razie potrzeby stworzyć duet z nim, Joao Amaralem lub ewentualnie młodym Pawłem Tomczykiem. W kadrze lechitów był jeszcze nastoletni Hubert Sobol, ale on dostał szansę gry dopiero w końcówce rundy u Adama Nawałki.

Hiszpański napastnik trafił do Poznania z trzecioligowego zespołu CF Fuenlabrada, dla którego w 37 meczach ligowych w sezonie 2017/18 strzelił aż 21 goli. W Poznaniu oczekiwali więc, że w Ekstraklasie Dioni też będzie błyszczał skutecznością.

Nic jednak z tego nie wyszło, a złożyło się na to kilka czynników. Przede wszystkim Dioni miał problemy z aklimatyzacją. Na początku swojej gry w Poznaniu mógł się jeszcze porozumiewać z trenerem Ivanem Djurdjeviciem, który mówi po hiszpańsku, ale po odejściu Serba pozostała mu komunikacja w językach angielskim lub polskim. Angielski zna w minimalnym stopniu, a polskiego w ogóle, więc miał spore problemy z odnalezieniem się w poznańskiej szatni.

Dodatkowo już na początku gry w Lechu przydarzyła mu się kontuzja, a to nigdy nie sprzyja walce o miejsce w składzie. Ale przede wszystkim Hiszpan nie bronił się grą na boisku. Kiedy dostawał szanse, niewiele wnosił do gry Kolejorza. Niespecjalnie błyszczał także podczas treningów, dlatego w Poznaniu żegnają się z nim raczej bez większego żalu.

Przez pół roku Dioni zagrał w barwach Lecha w dziesięciu spotkaniach (7 w Ekstraklasie, 2 w 3-ligowych rezerwach, 1 w Pucharze Polski). Łącznie na boisku spędził 370 minut i ani razu nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

Teraz wszystko wskazuje na to, że 29-latek wróci do Hiszpanii, gdzie na poziomie trzeciej ligi nadal jest bardzo pożądanym napastnikiem. Według informacji podawanych przez hiszpańskie media, jego nowym klubem najprawdopodobniej zostanie Cultural Leonesa, która po 19 kolejkach zajmuje trzecie miejsce w Segunda División B.