Na razie Jach wciąż jest piłkarzem Miedziowych, a do zmiany klubu tej zimy zaczął go zniechęcać sam Zbigniew Boniek. – Jach niepotrzebnie według mnie się pcha od razu do jakiejś wielkiej piłki. Mówi, że jest już gotowy na wielką piłkę, a moim zdaniem nie jest. Oczywiście jest już może gotowy, żeby mieć dwa razy lepszy kontrakt – tak w świątecznym programie Cafe Futbol o Jachu powiedział szef polskiej piłki. - To nie jest tak, że ktoś wypycha piłkarza do innego klubu. Ja zresztą uważam, że optymalny moment na transfer będzie latem, po mundialu w Rosji - mówi Paweł Staniszewski, agent piłkarza.

Tyle że sam Jach mocno nalega na zmianę klubu już w zimowym okienku. - Wcale nie chodzi o to, że koniecznie musi zarabiać więcej, bo i w Lubinie zarobki ma całkiem przyzwoite. On po prostu uznał, że w Zagłębiu jest już wystarczająco długo i w swojej karierze potrzebuje zmiany, pozytywnego impulsu. A wszyscy pewnie się zgodzimy, że łatwo przegapić odpowiedni moment na transfer, bo życie potrafi zakpić z najbardziej starannych planów - tłumaczy agent piłkarza. Więcej na przegladsportowy.pl.