28-latek codziennie udaje się na INEA Stadion pod trybunę nr 4, gdzie znajduje się oddział kliniki Rehasport, z którą współpracuje klub i tam z fizjoterapeutami walczy o swoje marzenia. Spędza na rehabilitacji po kilka godzin dziennie. Czas rozbity często na dwie sesje po 3 godziny rano i wieczorem. Zawodnik się nie oszczędza i robi maksymalne tyle, na ile pozwalają mu rehabilitanci. W swoich mediach społecznościowych regularnie zdaje relacje z postępów. W klubie chwalą jego pozytywne nastawienie w trudnym momencie. Chodzi uśmiechnięty po klubowych korytarzach, rozmawia o małych postępach, nie spuszcza głowy. Więcej na przegladsportowy.pl.