Gdynianom, póki co, ubywa niż przybywa nowych napastników, a to przecież pozycja, na której Arka miał duże problemy. Rafał Siemaszko nie strzelał już tak często jak w sezonie 2016/17. Enrique Esqueda pożegna się z Gdynią, o czym sam poinformował w mediach społecznościowych. Ruben Jurado też może opuścić Arkę. Kandydatem do ich zastąpienia był Mirko Ivanovski. Celowo piszemy w trybie przeszłym, gdyż Arce nie udało się spełnić oczekiwań finansowych zawodnika, który ma też oferty od znacznie bogatszych klubów. Bardzo prawdopodobne za to, że nowym snajperem gdynian zostanie Aleksandyr Kolew. Piłkarz co prawda pod koniec kwietnia przedłużył kontrakt z Sandecją, ale dzięki temu biało-czarni mogą na nim zarobić w najbliższym okienku transferowym. Ofertę przedstawił klub z Gdyni, a spadkowicz z Ekstraklasy jest skłonny przystać na proponowane warunki. W poprzednim sezonie Kolew strzelił siedem goli (w lidze plus jeden w Pucharze Polski) dla Sandecji. Więcej na przegladsportowy.pl.