24 gru 17 10:37

Oto Górnik Zabrze, jakiego nie znacie

Do Ekstraklasy wparowali bez kompleksów, na powitanie dali lekcję Legii. To był jedynie wstęp do kolejnych popisów.

Udostępnij
26
Skomentuj
Foto: ASInfo Górnik Zabrze
  • Szymon Żurkowski jest największym objawieniem w Górniku Zabrze
  • Przedstawiamy fakty z życia klubu, których nie znajdziecie nigdzie indziej
  • Igor Angulo lubi przebywać z młodszymi kolegami

Z Zabrza do zramolałego ekstraklasowego towarzystwa popłynął powiew świeżości (i młodości). Wyniki Górnika stały się wskazówką dla innych, że zamiast wydawać pieniądze na zagranicznych przeciętniaków, warto rozejrzeć się wokół siebie. Często pod nosem są zawodnicy niedoceniani, którzy tylko czekają, by wyjść z cienia i posmakować słońca.

Podstawową cechą bramkarza jest koordynacja, a Tomasz Loska nabywał ją jako dziecko w zespole tanecznym „Bajtle z Paniówek”. W Paniówkach mieszka do dziś, a z domu widzi światła stadionu Górnika. Ale zanim mógł przy nich zagrać, musiał zdać test na cierpliwość. Nie był w Górniku pierwszym wyborem, nie był drugim, ba, nie był nawet trzecim. Szczęścia szukał na wypożyczeniach do Nadwiślana Góra i Rakowa. Wcześniej próbował zaczepić się w GKS Tychy, gdzie – tradycyjnie – nikt się na nim nie poznał. Trasę na treningi w Tychach, ponad

20 kilometrów, pokonywał skuterem. – Śmialiśmy się, że jest jak bohaterowie filmu „Głupi i głupszy” i zimą na tym „pytorku” w końcu zamarzną mu gluty – wspomina Krzysztof Bizacki, były gracz GKS.

*****

Choć Michał Koj przyszedł z Ruchu Chorzów, klubu, który w Zabrzu nie jest kochany, nie miał kłopotów z akceptacją fanów Górnika. Może dlatego, że wśród nich się wychował. Zresztą w ostatniej kolejce poprzedniego sezonu pojechał z nimi do Puław na decydujący o awansie mecz z Wisłą. Marcin Brosz ustawiał Koja na lewej stronie obrony, a wśród jego atutów wymienia się charakter i przygotowanie fizyczne. Wyszkolenie techniczne? Do poprawy.

*****

Starszy brat Daniego Suareza jest uznanym w Hiszpanii koszykarzem, grał w Realu Madryt, a obecnie rzuca dla Unicaja Malaga. Zmysł do gry w koszykówkę widać też po obrońcy zabrzan. Kiedy na rozgrzewce górnicy rzucają do kosza, pokazuje im sztuczki i jak trafiać za trzy punkty. Problemem Suareza jest nastawienie podczas meczów. Szybko się łamie, jeśli coś mu się nie udaje. Nie potrafi wyrzucić błędu z głowy.

*****

– Skądś ty jest? – usłyszał na powitanie Mateusz Wieteska od Loski. – Z Grodziska Mazowieckiego. – Mazowieckiego? To Warszawa, tyś jest gorol. A ja gorolów nie trawię – uśmiechnął się tajemniczo bramkarz Górnika. Takie były początki Wieteski w zabrzańskiej szatni, ale problemów nie miał żadnych. Bardzo szybko się w niej odnalazł, jesienią zagrał we wszystkich meczach ligowych (zdobył cztery bramki).

*****

Adam Wolniewicz zakładał opaskę kapitana w juniorach Górnika czy drużynie Młodej Ekstraklasy. Typ przywódcy, oprócz tego pełniący odpowiedzialną funkcję w drużynie – skarbnika. Twardo egzekwuje należności, bo regulamin jest jasny – spóźnienie na trening to 50 złotych, podobnie jak używanie telefonu w szatni (jeśli ktoś chce go użyć, może wyjść do masażystów). W dniu meczu stawki wzrastają dwukrotnie. Piłkarze potrafią z tego żartować. Kiedyś Szymon Żurkowski wpadł do szatni w różowych skarpetkach, ku uciesze pozostałych. Dowcipniś napisał na tablicy, że musi zapłacić 200 złotych. Igorowi Angulo wpisano, że brak gola w spotkaniu z Lechią będzie go kosztować 10 tysięcy złotych.

*****

Rok temu nic nie zapowiadało, że Szymon Żurkowski stanie się tak istotnym elementem w układance Marcina Brosza. Trenował z pierwszą drużyną, grał w rezerwach. Ale jak już wiosną dostał szansę, nie odpuścił. Trenerzy najwięcej zastrzeżeń mieli do holowania przez niego piłki. To, co przechodziło w juniorach, rzadziej udawało się w seniorach i kończyło się stratami. W ekstraklasie gra już bezpieczniej. W przeszłości trenował bejsbol, o czym przekonują się górnicy. Gdy rzucają się małą piłką do siatkonogi, a dostanie ją Żurkowski, pocisk wypuszczony z jego ręki mknie naprawdę szybko. – Ze 130 kilometrów na godzinę – kiwają z uznaniem koledzy.

*****

Przewodniczącym loży szyderców w górniczej szatni jest Maciej Ambrosiewicz. Nie przepuści, kiedy ktoś się wychyli i da powód do docinków. Jeszcze półtora roku temu, gdy przychodził do Górnika, był skryty i wystraszony. W pierwszej lidze zdobył tylko jedną bramkę, za to jaką – ta z meczu ze Stalą Mielec została wybrana na najładniejszą w miesiącu. Ambrosiewicz nazywa swój strzał „motorówką”. Piłka po nim delikatnie się wznosi i zmierza w kierunku w bramki.

*****

Szymon Matuszek powinien pracować w Górniku na dwa etaty: piłkarza i tłumacza. W szatni siedzi obok Daniego Suareza i Igora Angulo, przekładając im na hiszpański słowa Brosza. W ogóle jest prawą ręką trenera. W pierwszej lidze, gdy jeszcze wyniki były dalekie od oczekiwanych i po szatni przechodził delikatny szmer niezadowolenia, Matuszek nie narzekał na trenera. Z jego zdaniem liczy się każdy. Kiedy pojawiał się pomysł wyjścia „w miasto” w nieodpowiednim czasie, głośno mówił, że mu się nie podoba. W uwielbiającej sobie wzajemnie docinać górniczej ekipie nazywany człowiekiem wślizgiem. Że jak odbiera piłkę, to tylko w taki sposób. I tak samo podaje – wślizgiem.

*****

Radosław Sobolewski, kiedyś w Górniku, powiedział o młodym i nieznanym Rafale Kurzawie, że to najlepsza lewa noga w lidze. Minęło kilka lat i jego słowa się potwierdziły. 24-letni pomocnik asystuje z niespotykaną precyzją, a Adam Nawałka wezwał go już do reprezentacji. Obaj spotkali się w przeszłości w Górniku. Wtedy Kurzawa musiał odejść na wypożyczenie do ROW-u Rybnik. Miał kłopoty z wydolnością, nie potrafił biegać bez wytchnienia po całym boisku, czego wymagał Nawałka. Poprawił to przez półtora roku spędzone poza Zabrzem.

*****

Za nagłośnienie w szatni odpowiadają Rafał i Łukasz Wolsztyńscy. Najgłośniejsi pod warunkiem, że są razem, bo już oddzielnie to jak auto bez paliwa. Nie odpuścili, gdy Loska przejęzyczył się w wywiadzie i powiedział: „Mamy do zrealizowania dużo celi”. „Do celi to cię możemy zamknąć” – nadział się na kontrę bliźniaków. Czasem dochodzi między nimi do sporów, a wtedy pozostali chichoczą. Kiedy Rafał coś mówi, a nie spodoba się to Łukaszowi, ten pyta grubym głosem: „Co ty godosz?”. W młodości to Rafał uchodził za bardziej utalentowanego, co zmobilizowało Łukasza. Wziął się do pracy, by równać do brata. Dziś trafia w ekstraklasie, a bliźniak postrzelał i wraca do zdrowia po kontuzji kolana.

*****

Dzięki Damianowi Kądziorowi nieformalny fan club Górnika powstał w... Białymstoku. Jego ojciec prowadzi drużynę 14-latków w MOSP Jagiellonia, a syn w wolnych chwilach odwiedzał ich na boisku. Kandydaci na piłkarzy mieli wystarczająco dużo czasu, by dobrze go poznać. Dla nich to jest „Damiś”, starszy kolega udzielający wskazówek. Robert Kądzior przynosił na treningi jego świadectwa szkolne, by pokazać młodzieży, jak pogodzić grę w piłkę i naukę. Nastolatkowie zaczęli mu kibicować, wyniki Górnika sprawdzają co tydzień i śledzą karierę „Damisia”. Jako pierwsi wiedzieli, i to z pierwszej ręki, że nie zagra w Cracovii, a w Górniku. Informacją podzielił się ich trener na zajęciach.

*****

Czas na „Dziadka”, czyli Igora Angulo, jak najlepszego strzelca ekstraklasy nazywają koledzy. Lubi przebywać z młodszymi zawodnikami, co oczywiście nie umknęło uwadze pozostałych, stąd uszczypliwe uwagi, że takie towarzystwo odmładza 33-latka. Brosz prosi piłkarzy, by przyglądali się zagraniom doświadczonego Hiszpana i czerpali z nich jak najwięcej. Bo rzeczywiście mają od kogo się uczyć. Angulo jest świetnie wyszkolony technicznie, już przyjęcie piłki zdradza pomysł, co chce z nią zrobić. Mimo bariery językowej ma świetny kontakt z grupą. Po meczu z Lechią śmiał się z Loski, gdy ten odbił piłkę i była strata gola: „Gienek, ty już lepiej graj na gitarze i daj sobie spokój z bronieniem. Panowie, nie mamy bramkarza!” – obruszył się aktorsko.

Górniczą kapelą kieruje Marcin Brosz, trener, który podobnie jak wielu z nich, też długo szukał miejsca dla siebie. Znalazł w Zabrzu. Jego konikiem są stałe fragmenty gry, co było widać od pierwszego meczu. Kiedy górnicy dostawali rzut rożny i do wybicia szykował się Kurzawa, w szeregi przeciwników wkradała się panika. Zabrzanie strzelali bez litości, ale nie wzięło się to z przypadku – na treningu potrafią poświęcić

40 minut na szlifowanie rozegrania rożnego.

Brosz jest stanowczy, ma swoje wartości, o których przekonują się piłkarze. Na środku szatni jest napis „Górnik Zabrze”, na którym zabronił czegokolwiek stawiać. Ma być cały czas widoczny. Nie może tam stać nawet rzutnik w czasie odpraw. Jest w innym miejscu i choć najwygodniej byłoby go ustawić w centralnym punkcie, u Brosza to niemożliwe.

*****

Nie ma rzeczy, której nie załatwi Krzysztof Skutnik, kierownik drużyny. Bilety dla rodziny, koszulki po meczu, obiady dla piłkarzy – to tylko mikroskopijny wycinek jego obowiązków. Gdy magazynier trafił na L-4, to też wydawał sprzęt. Jako dzwonek w telefonie ustawił piosenkę „I co tu jest grane”. Kiedy zaczyna brzmieć, Skutnik może zapytać „Co jest grane” i szykować się do rozwiązania pilnego problemu. Piłkarze nazywają go z sympatią najważniejszą osobą w klubie, a w mieście numer dwa – zaraz po pani prezydent.

*****

Jesienią ręce pełne roboty, i to dosłownie, miał Bartłomiej Spałek. Pracę w Górniku fizjoterapeuta łączy z opieką nad Robertem Lewandowskim czy Wojciechem Szczęsnym w kadrze. Gdy Kądzior i Kurzawa trafili do reprezentacji, to właśnie on był ich przewodnikiem. W Zabrzu podczas wyczerpującej rundy przyjmował piłkarzy i po godzinach pracy. Trafiali do niego niezdolni do gry z bolącym kolanem, a wychodzili gotowi na kolejne wyzwania. Spałek ma wśród nich autorytet. Kiedy zauważył, że jeden z graczy po powrocie ze zgrupowania reprezentacji zaczyna niebezpiecznie unosić się w okolicach chmur, szybko postawił go do pionu.

*****

Stanisława Sętkowskiego piłkarska Polska poznała dzięki kogutom wręczanym piłkarzom po meczach. On sam woli inne imię. Leon. Leon od kogutów. – Dzień dobry panie Stasiu – zaczepił go dziennikarz. – Mówi mi Leon. To mnie wyszczupla.

Doskonale wpisuje się w rodzinny klimat panujący w Górniku. Zawodnicy dostają od niego kury, gęsi czy indyki, niektórzy też jajka. W czasie treningu z ich kurtek wyciągał kluczyki do aut i zostawiał tam jaja. Swoje drobiowe królestwo trzyma na Zaborzu, dzielnicy Zabrza. Po spadku z Górnika z ekstraklasy w 2016 roku siedział na trybunach i płakał jak dziecko. Dba o samochody piłkarzy, sam jeździ polonezem caro, gdzie wycieraczki są ciągle podniesione. Podnosi je też w autach zawodników, kiedy widzi na klubowym parkingu. „Jak leżą, to się psują” – tłumaczy górnikom.

Udostępnij
26

LOTTO Ekstraklasa

  • Tabela
  • 1. kolejka
POZ M Z R P G+ G- RÓŻNICA PKT. ZMIANA
  • 1
  • Śląsk Wrocław
  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 2
  • KGHM Zagłębie Lubin
  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 3
  • 1
  • 2
  • 3
  • 3
  • Lechia Gdańsk
  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 0
  • 1
  • 3
  • 4
  • Miedź Legnica
  • 1
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 0
  • 1
  • 3
  • 5
  • Arka Gdynia
  • 1
  • 0
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 1
  • 6
  • Wisła Kraków
  • 1
  • 0
  • 1
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 1
  • 7
  • Górnik Zabrze
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 8
  • Korona Kielce
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 9
  • Lech Poznań
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 10
  • Piast Gliwice
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 11
  • Wisła Płock
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 12
  • Zagłębie Sosnowiec
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 0
  • 13
  • Jagiellonia Białystok
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 0
  • 1
  • -1
  • 0
  • 14
  • Pogoń Szczecin
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 0
  • 1
  • -1
  • 0
  • 15
  • Cracovia Kraków
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 1
  • 3
  • -2
  • 0
  • 16
  • Legia Warszawa
  • 1
  • 0
  • 0
  • 1
  • 1
  • 3
  • -2
  • 0
WYNIK
  • 20.07.2018
  • 18:00
  • Miedź Legnica
  • (90.) Forsell Petteri
  • 1:0
  • (0:0)
  • Pogoń Szczecin
  • 20.07.2018
  • 20:30
  • Jagiellonia Białystok
  • 0:1
  • (0:1)
  • Lechia Gdańsk
  • (09.) Lopes Paixao Flavio
  • 21.07.2018
  • 15:30
  • Śląsk Wrocław
  • (13.) Celeban Piotr
  • (56.) Pereira Augusto
  • (88.) Kosecki Jakub
  • 3:1
  • (1:1)
  • Cracovia Kraków
  • (29.) Oliva Gerard
  • 21.07.2018
  • 18:00
  • Wisła Kraków
  • 0:0
  • (0:0)
  • Arka Gdynia
  • 21.07.2018
  • 20:30
  • Legia Warszawa
  • (36.) Hlousek Adam
  • 1:3
  • (1:2)
  • KGHM Zagłębie Lubin
  • (14.) Tuszynski Patryk
  • (20.) Starzynski Filip
  • (87.) Tuszynski Patryk
  • 22.07.2018
  • 15:30
  • Górnik Zabrze
  • -:-
  • Korona Kielce
  • 22.07.2018
  • 18:00
  • Wisła Płock
  • -:-
  • Lech Poznań
  • 23.07.2018
  • 18:00
  • Zagłębie Sosnowiec
  • -:-
  • Piast Gliwice