Gazeta.pl > Ekstraklasa.tv >  Kluby >  Polonia Warszawa

19.04.2010, godzina 17:45

Piast Gliwice

Bramki:
Kartki:
karne
0
2
  • 2P
  • 1P

Polonia Warszawa

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo

Piast - Polonia W. 0:2. Kompromitacja Piasta
Maciej Blaut, Gliwice
Wygrywając z Polonią Warszawa, gliwiczanie znacznie przybliżyliby się do utrzymania w ekstraklasie. Piłkarze Piasta nie byli jednak nawet blisko zdobycia trzech punktów w meczu z zespołem ze stolicy. - Polonia była lepsza, przegraliśmy zasłużenie - przyznawał Ryszard Wieczorek, trener piastunek.
 


Mecz w Gliwicach był pierwszym pojedynkiem w ekstraklasie, jaki rozegrano na Śląsku po zakończeniu żałoby narodowej. Piłkarze i kibice uczcili pamięć ofiar niedawnej katastrofy minutą ciszy. Na dodatek, fani wywiesili transparent upamiętniający ofiary wypadku w Smoleńsku, a zawodnicy zagrali z czarnymi opaskami na rękach.

Kibice obu drużyn zastanawiali się jak nieplanowana przerwa w rozgrywkach wpłynie na formę piłkarzy. Odpowiedź poznaliśmy bardzo szybko: wpłynęła bardzo negatywnie. Piast mocno atakował rywali tylko na początku spotkania. Z minuty na minutę tempo akcji przeprowadzanych przez gospodarzy dramatycznie spadało. - Zaczęliśmy bardzo nerwowo, ale po 10 minutach już kontrolowaliśmy spotkanie - komentował Jose Mari Bakero, trener Polonii.

Warszawianie, którzy mieli szansę na zrównanie się z piastunkami pod względem liczby zdobytych punktów, wcale nie byli dużo lepsi. Im jednak udało się strzelić w pierwszej połowie gola. Fatalny błąd gliwickich obrońców wykorzystał Łukasz Piątek, który pozostawiony bez opieki w polu karnym, z bliska wpakował piłkę do bramki Macieja Nalepy.

Strzelec gola pamiętał o niedawnych zaleceniach Ekstraklasy SA, która sugerowała, aby - wobec niedawnych wydarzeń - zdobywcy bramek zachowywali umiar przy okazywaniu radości.

Chwilę potem Piast mógł wyrównać. Po wrzutce Jakuba Biskupa, na strzał głową zdecydował się Kamil Wilczek. Gliwicki pomocnik, który w ostatnich kolejkach imponował skutecznością, tym razem fatalnie przestrzelił. Druga połowa meczu stała na równie nędznym poziomie. Polonia skupiała się już tylko na obronie korzystnego wyniku. Nie było to zresztą specjalnie skomplikowane, bo piłkarze Piasta poruszali się po boisku w takim tempie jakby tuż przed spotkaniem przebiegli maraton. Wieczorek próbował ratować wynik dokonując zmian w składzie, ale po ich przeprowadzeniu Piast grał... jeszcze gorzej. - Nie wiem, dlaczego uparcie graliśmy dziś długimi piłkami. To nie był nasz styl - wściekał się Mariusz Muszalik, pomocnik Piasta.

W końcówce spotkania zespół ze stolicy dobił gliwiczan. Na indywidualny rajd zdecydował się Adrian Mierzejewski, który wkręcił w ziemię Kamila Glika i pięknym strzałem pokonał Nalepę. Skrzydłowy Polonii, w odróżnieniu od kolegi z zespołu, po strzelonym golu wpadł w euforię. Dziwić mu się nie można, bo akcja i gol były przedniej urody.

Zadumiony był za to Glik. Spotkanie obserwował bowiem selekcjoner reprezentacji Franciszek Smuda, a słaba forma gliwickiego stopera na pewno oddala go od kadry. - Nasza sytuacja jest ciężka, ale jeszcze nie spadliśmy - uspokajał Glik.

Minuta po minucie

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Ekstraklasa 2009/10>>24. kolejka
DataDrużynyWynik
09.04.10 17:45 Zagłębie - Cracovia 0:0
09.04.10 20:00 Lech - Arka 2:0
19.04.10 17:45 Piast - Polonia W. 0:2
19.04.10 20:00 Legia - Jagiellonia 2:1
20.04.10 16:30 Lechia - Polonia B. 0:0
20.04.10 18:45 Ruch - Odra 3:2
20.04.10 18:45 Wisła - Śląsk 1:0
20.04.10 20:45 Korona - GKS 1:1