Korona - Ruch 3:0. Pokonani Niebiescy zagrają w pucharach
Tomasz Gosz
Ruch zajął trzecie miejsce na finiszu ekstraklasy i w przyszłym sezonie zagra w eliminacjach do Ligi Europejskiej. Radości kibiców i piłkarzy z Chorzowa nie zmąci nawet fakt, że w Kielcach Niebiescy zagrali jedno z najsłabszych spotkań w tym sezonie.
Fot. Przemek Jendroska / Agencja
15. kolejka. Ruch - Korona 0:0
Piłkarze Fornalika zdołali utrzymać trzecią lokatę, bo będąca za ich plecami Legia zaledwie zremisowała na własnym stadionie z GKS-em Bełchatów. Finisz ligi okazał się również niezwykle szczęśliwy dla beniaminka, który zakończył rozgrywki na bardzo wysokiej szóstej pozycji. Mecz na Arenie Kielc od początku nie układał się dla Ruchu dobrze. Duży wpływ na przebieg spotkania miała sytuacja z 25. minuty, kiedy nie lada wyczynu dokonał Ariel Jakubowski. Obrońca gości w przeciągu minuty obejrzał dwie żółte kartki i wiadomo było, że Niebiescy do końca spotkania będą musieli radzić sobie grając w osłabieniu. Gospodarze wykorzystali przewagę niespełna dziesięć minut później. Po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu rożnego Pawła Sobolewskiego, Maciej Tataj uderzeniem głową otworzył wynik spotkania. W dalszej części gry kielczanie nadal mieli przewagę, ale nie potrafili stworzyć sobie dogodnej sytuacji do podwyższenia rezultatu. Do czego nie zrobili przed przerwą, dokonali w drugiej połowie. Po raz kolejny w głównej roli wystąpił Tataj. Tym razem, niezwykle skuteczny w ostatnich dniach napastnik, wykorzystał świetną centrę wprowadzonego po przerwie Kaczmarka i znów uderzeniem głową pokonał Pilarza. Rozgrywający dobry mecz Kaczmarek miał też ogromny udział przy kolejnej bramce dla Korony. Tym razem po jego indywidualnej akcji i mocnym strzale po ziemi, piłka najpierw trafiła w słupek, a następnie odbijając się od pleców Pilarza wpadła do siatki. Do końca spotkania wynik się nie zmienił, a smutek Ruchu trwał tylko do momentu, aż do Kielc dotarła wiadomość z Warszawy, że Legia ostatecznie zremisowała z GKS-em.