Olbrzymia radość w Wodzisławiu! Odra pokonała bezpośredniego rywala w walce o utrzymanie i jest bliżej celu. W Gdyni fatalne nastroje. Przed piłkarzami Dariusza Pasieki dwa mecze ostatniej szansy u siebie - z GKS Bełchatów i kolejny z cyklu tych o sześć punktów przeciwko Piastowi.
Obie drużyny zaczęły spotkanie niepewnie, ze świadomością wysokiej stawki. Jako pierwsza świetną okazję miała Arka. Nieporozumienie obrońców Odry wykorzystał Joel Tshibamba i znalazł się w sytuacji sam na sam z Arkadiuszem Onyszką. Zabrakło mu jednak opanowania i trafił wprost w bramkarza Odry.
W 28. minucie nie było już natomiast błędu zawodnika gospodarzy - Piechniak oddał potężny strzał sprzed pola karnego i piłka wylądowała w siatce obok bezradnego Norberta Witkowskiego.
Po zmianie stron drużyna z Pomorza ruszyła do ataku. Trzykrotnie blisko wygrania pojedynku z Onyszką był Tshibamba, ale raz Odrę uratowała poprzeczka, a przy pozostałych próbach zabrakło mu skuteczności. Znacznie lepiej zagrał w 54. minucie Bartosz Ława - otrzymał dobre podanie od Filipa Burkhardta i z zimną krwią wbił piłkę do bramki.
Wyrównanie dodało piłkarzom Arki skrzydeł - w kolejnych minutach prowadzili grę atakowali i dążyli do strzelenia drugiego gola. Los był jednak łaskawszy dla Odry. W 71. minucie Brasilia świetnie dośrodkował z rzutu rożnego i Dymkowski dopełnił tylko formalności.
Po tej porażce Arka (22 pkt) jest ostatnia i traci cztery punkty do Odry i Piasta Gliwice (wygrał w sobotę z Lechią Gdańsk 1:0). Na 15. miejscu w tabeli jest Polonia Warszawa (24 pkt), która wieczorem podejmuje Jagiellonię Białystok.
Minuta po minucie
Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.