Ruch - Odra 3:2. Janoszka na wagę podium
pp, PAP
Fantastyczny mecz przy Cichej. Ruch zwycięża w dniu swoich 90. urodzin po znakomitym widowisku. Bohaterem meczu został Łukasz Janoszka, który zdobył trzy bramki. "Niebiescy" wracają na podium, a ambitna Odra, która była bliska sprawienia niespodzianki, nadal pozostaje na ostatnim miejscu w tabeli.
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Gazeta
24. kolejka. Ruch - Odra 3:2. Velicky i Janoszka
Obchodzący we wtorek 90. urodziny Ruch był faworytem meczu z zamykającą tabelę
ekstraklasy Odrą, mimo iż trener gospodarzy Waldemar Fornalik miał problem
z napastnikami. Do Andrzeja Niedzielana, dochodzącego do siebie po złamaniu
kości policzkowej dołączył Artur Sobiech, narzekający w ostatnio na ból kolana.
W 11. minucie ciężar zdobywania goli wziął na siebie Łukasz Janoszka, z bliska
pokonując wodzisławskiego bramkarza. Odra musiała "pójść do przodu" i tak
zrobiła. Dopiero jednak w 33. minucie Krzysztof Pilarz znalazł się w poważnych
tarapatach - musiał interweniować po strzale Koby Szalamberidzego z 10 metrów.
Ściągnięty zimą do Wodzisławia Gruzin zagrał swój pierwszy mecz w ekstraklasie.
Wydawało się, że dyktujący warunki gry chorzowianie bez trudu utrzymają do
przerwy prowadzenie. Urodzinową atmosferę zepsuł im Brasilia. Brazylijczyk
uciekł obrońcom i wykorzystał sytuację sam na sam z bramkarzem Ruchu.
Goście poczuli szansę na wywiezienie z Chorzowa kompletu punktów i kontynuowali
ataki. Szkoleniowiec gospodarzy nie czekał zbyt długo na rozwój wypadków
i wpuścił na boisko rekonwalescenta Sobiecha. Nie pomogło. W 67. minucie
Brazylijczyk Daniel Bueno wyłożył piłkę niepilnowanemu w polu karnym
Aleksandrowi Kwiekowi i Pilarz nie miał nic do powiedzenia.
Wodzisławianie po objęciu prowadzenia nie pozwolili się zepchnąć do
rozpaczliwej obrony, ale nie uchroniło ich to od porażki. Siedem minut przed
końcem meczu Janoszka tak, jak w pierwszej połowie, skorzystał z dokładnego
podania Wojciecha Grzyba i wyrównał, a chwilę później w zamieszaniu po rzucie
rożnym ustalił wynik przybliżający gości do spadku.
Powiedzieli po meczu:
Trener Odry Marcin Brosz: W naszej sytuacji każdy punkt jest ważny. Do 83.
minuty mieliśmy dziś trzy, ale gra się 90 minut. Powinniśmy być nie
skoncentrowani, ale +mega skoncentrowani+ w sytuacji, kiedy prowadzimy z tak
trudnym rywalem. Serce boli, ale liga się nie kończy i w sobotę mamy kolejny
mecz.
Trener Ruchu Waldemar Fornalik: Mecz dobrze nam się rozpoczął, ale później nie
był łatwy. Po pierwsze dlatego, że Odra grała dobrze w piłkę, a po drugie, że
my ułatwiliśmy rywalowi zadanie przy straconych bramkach. Dobrze, że
potrafiliśmy się podnieść w trudnej sytuacji. Zwycięstwo dedykujemy kibicom
i cieszymy się, że udało się uczcić jubileusz klubu. Łukasz Janoszka miał dziś
lepsze i gorsze momenty, ale po tym, co zrobił w końcówce, te złe poszły
w zapomnienie.