Gazeta.pl > Ekstraklasa.tv >  Relacje

27.02.2010, godzina 14:45

Korona Kielce

Bramki:
Kartki:
karne
1
0
  • 2P
  • 1P

Jagiellonia Białystok

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo

Korona - Jagiellonia 1:0. Stano pogrążył swój dawny zespół
mariw, PAP
Kielczanie zwyciężyli po słabym meczu z Jagiellonią. Jedyną bramkę meczu zdobył Pavol Stano, który do Korony trafił właśnie z Białegostoku.
 


Pod koniec pierwszej połowy doszło do tragicznego zdarzenia - na trybunie zmarł jeden z kibiców kieleckich. Członkowie klubu kibica Korony postanowili wstrzymać się z dopingiem.

Piłkarze obu zespołów niewiele pokazali i nadal znajdują się w strefie zagrożonej spadkiem z ekstraklasy. Tym razem szczęście dopisało gospodarzom, którzy wzbogacili się o trzy punkty.

W pierwszej połowie kielczanie bardzo często zapuszczali się pod bramkę gości, czynili to z dużą łatwością, jednak składne akcje nie kończyli celnymi strzałami.

Oprócz Pavla Stano, który głową skierował piłkę do siatki Jagiellonii po dokładnym zagraniu z wolnego Ediego Andradiny, jedynie Paweł Kaczmarek zdecydował się na strzał na bramkę gości.

Piłkarze z Białegostoku żwawiej zaczęli grać po utracie bramki. W tym okresie dwukrotnie Bruno Martins Coutinho oraz Tomasz Frankowski strzelali na bramkę Korony, ale piłkę w każdym przypadku wyłapywał Zbigniew Małkowski.

Po przerwie było jeszcze gorzej. Co chwila było słychać jęki zawodu po niedokładnych podaniach i niecelnych strzałach drużyny gospodarzy. Tylko raz Jacek Kiełb kopnął piłkę na bramkę gości. Natomiast zawodnicy Jagiellonii w ogóle nie zanotowali celnego strzału.

Obecny na kieleckim stadionie selekcjoner reprezentacji narodowej, Franciszek Smuda, nie miał wiele do zapamiętania z tego meczu. Przez dłuższy czas - na dobrze przygotowanym boisku - odbywała się kopanina, obfitująca w niecelne podania, faule i przypadkowe zagrania.

- Nie wyszło nam w tym meczu, straciliśmy bramkę po wolnym, co ustawiło dalszą grę. Musieliśmy pilnować bramki przed szybkimi kontratakami kielczan - powiedział trener Jagiellonii Michał Probierz. - Piłkarze nie potrafili dograć dokładnie ostatniego podania po licznych akcjach, choć sytuacji mieliśmy kilka. W ostatnich minutach podjęliśmy ryzyko i próbowaliśmy zaatakować Koronę czterema napastnikami, ale to też nie dało rezultatu.

- Udało się, nie straciliśmy gola, a mogliśmy przy lepszej i dokładniejszej grze, zdobyć więcej bramek - powiedział trener Korony, Marcin Sasal. - Piłkarze mają powody do zadowolenia, tak jak i klub oraz kibice. Zdobyliśmy cenne trzy punkty, jutro już myślami będziemy przy następnym spotkaniu ligowym. Mam nadzieję, że oba zespoły utrzymają się w ekstraklasie.

Minuta po minucie

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Ekstraklasa 2009/10>>18. kolejka
DataDrużynyWynik
26.02.10 17:45 Odra - Lechia 0:0
26.02.10 20:00 Cracovia - Legia 1:2
27.02.10 14:45 Korona - Jagiellonia 1:0
27.02.10 16:15 GKS - Wisła 1:0
27.02.10 17:00 Polonia B. - Śląsk 0:0
27.02.10 19:15 Arka - Ruch 0:3
28.02.10 14:45 Zagłębie - Piast 1:1
28.02.10 17:00 Polonia W. - Lech 0:3