Gazeta.pl > Ekstraklasa.tv >  Relacje

20.09.2009, godzina 14:45

Piast Gliwice

Bramki:
Kartki:
karne
0
0
  • 2P
  • 1P

Jagiellonia Białystok

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo

Piast - Jagiellonia 0:0. Słaby mecz w Gliwicach
Maciej Blaut
Gracze Piasta zaprezentowali mizerną formę w starciu z zespołem z Białegostoku. Zdobycie jednego punktu mogą uznać za swój sukces.
 
Mecz stał na wyjątkowo niskim poziomie. Szczególnie zawodzili gospodarze, którzy mieli wielkie kłopoty z grą w ofensywie. Szumne zapowiedzi o chęci zrehabilitowania się za słaby występ w ostatniej kolejce okazały się płonne. W porównaniu do spotkania w Bytomiu, który piastunki przegrały aż czterema bramkami, w składzie Piasta nastąpiła tylko jedna zmiana. W miejsce Daniela Chylaszka na lewej stronie pomocy biegał Marcin Pietroń. Debiut byłego zawodnika Zagłębia Lubin i Arki Gdynia nie wypadł okazale. Pietroń miał nawet szansę, by zostać bohaterem gliwickich kibiców, ale nie wykorzystał dobrej okazji do strzelenia gola. Po niepewnej interwencji bramkarza Jagiellonii Grzegorza Sandomierskiego, piłka trafiła wprost pod nogi Pietronia, ale jego próba przelobowania golkipera gości była wyjątkowo nieudana. - Nie wiem, dlaczego w pierwszej połowie wypadliśmy tak słabo. Zapewniam, że ja piłkarzom tak grać nie kazałem - rozkładał ręce Dariusz Fornalak, trener Piasta.

Goście mieli o wiele więcej atutów w ofensywie. Boczni obrońcy gospodarzy mieli kłopoty z upilnowaniem szybkich skrzydłowych rywali, czyli Kamila Grosickiego i Bruno. Jagiellonia wyjątkowo - jak na siebie - nie była jednak skuteczna. Wszystko za sprawą najlepszego piłkarza Piasta Kamila Glika. Środkowy obrońca piastunek nie dał pograć supersnajperowi Jagi Tomaszowi Frankowskiemu i w najważniejszych momentach meczu skutecznie blokował jego akcje. - Zneutralizowanie Frankowskiego i Grosickiego było dla nas priorytetem. Udało nam się to zrealizować - cieszył się Glik.

Zaraz po przerwie gra Piasta wcale się nie poprawiła. Gliwiczanie szybko mogli nawet stracić gola po strzale Bruno z połowy boiska! - Jak można tak zacząć drugą połowę?! - głośno denerwował się Fornalak. Nieco ożywienia w poczynania gospodarzy wprowadziły dopiero zmiany w składzie. Ich gra nie poprawiła się jednak na tyle, by marzyć o zdobyciu gola.

Z minuty na minutę coraz słabiej prezentowała się natomiast Jagiellonia. Piłkarze z Białegostoku przedłużyli do 26 liczbę kolejnych spotkań wyjazdowych bez wygranej. - Dla nas jest najważniejsze, że odbiliśmy się od dna tabeli. Jeden punkt wygląda przecież lepiej niż zero - mówił Michał Probierz, trener Jagi. Umiarkowanie zadowolony z wyniku był także Fornalak. - Każdy punkt zdobyty w ekstraklasie jest ważny, cenny i trzeba go szanować - stwierdził.

Innego zdania byli jednak kibice oglądający mecz. Pod koniec spotkania jeden z najbardziej zirytowanych i znudzonych fanów zaczął nawet - chyba w geście rozpaczy - skandować nazwisko nowego selekcjonera reprezentacji Polski... Stefana Majewskiego.

Minuta po minucie

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszą wersję.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Ekstraklasa 2009/10>>7. kolejka
DataDrużynyWynik
18.09.09 17:45 Zagłębie - GKS 1:1
18.09.09 20:00 Legia - Lechia 2:0
19.09.09 14:45 Arka - Polonia W. 0:0
19.09.09 17:00 Korona - Śląsk 1:1
19.09.09 18:15 Lech - Odra 1:0
19.09.09 19:15 Ruch - Cracovia 2:0
20.09.09 14:45 Piast - Jagiellonia 0:0
20.09.09 16:45 Wisła - Polonia B. 1:1