Gazeta.pl > Ekstraklasa.tv >  Relacje

14.08.2009, godzina 17:45

Ruch Chorzów

Bramki:
Kartki:
karne
1
0
  • 2P
  • 1P

Arka Gdynia

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo

Ruch - Arka 1:0. Pilarz bohaterem
Wojciech Todur
Niebiescy wygrali drugi mecz z rzędu. Arka była na Cichej bliska remisu, ale w ostatnich minutach zmarnowała rzut karny.
 


Trener Waldemar Fornalik podkreśla, że zaangażowanie w grę stawia na równi z umiejętnościami. Chorzowscy piłkarze zapomnieli o tym na inaugurację rozgrywek, gdy po słabym spotkaniu przegrali z Wisłą Kraków. Od meczu z Piastem niebiescy grają już tak jak oczekuje szkoleniowiec - w obronie nie cofają się nawet o metr, w ataku ruszają w pogoń nawet za z pozoru przegranymi piłkami.

Przed spotkaniem z Arką wydawało się, że największym problemem Ruchu będzie zestawienie środka obrony. Rafał Grodzicki - dotąd pewniak w podstawowej jedenastce - wypadł ze składu z powodu czerwonej kartki, a Maciej Sadlok miał w nogach środowy mecz w barwach młodzieżowej reprezentacji Polski. Fornalik obawiał się, że Sadlok wróci na Cichą zmęczony, ale i tak nie bał się zaufać młokosowi.

Grodzickiego zastąpił Grzegorz Baran, który w linii pomocy zwolnił miejsce Maciejowi Scherfchenowi. "Szeryf", który zimą opuścił Ruch bo klubu nie było stać na jego kontrakt, grał dotąd w drużynie z Młodej Ekstraklasy. - Tak się umówiłem z trenerem. Miałem zaległości treningowe - wyjaśnił.

Do składu wrócił akurat na mecz z Arką w której spędził rundę wiosenną poprzedniego sezonu. Scherfchen pasuje do filozofii trenera Fornalika jak mało kto.

- Tylko pijany mógłby nie zauważyć, że w każdym meczu daję z siebie wszystko - mówił na przedmeczowej konferencji prasowej. Na powrót Scherfchena czekał szczególnie Andrzej Niedzielan, który w dotychczasowych meczach nie dostał zbyt wielu dokładnych podań z drugiej linii.

W meczu z Arką to jednak sam Niedzielan wcielił się w rolę rozgrywającego i po bliźniaczych zagraniach dogrywał piłkę przed bramkę Arturowi Sobiechowi, a po kilku minutach Gaborowi Strace. Sobiech - który tak jak Sadlok zagrał w środę w polskiej młodzieżówce - nie zawiódł i z kilku metrów przymierzył do niemal pustej bramki, ale już Słowak trafił w zabiegającego mu drogę Macieja Szmatiuka.

Arka zabrała się do pracy dopiero po przerwie. Szarpał Bartosz Ława, bardzo groźnie strzelał i dryblował w polu karnym Tadal Labukas. Napór gości rósł aż w końcu Krzysztof Nykiel stracił głowę i sfaulował w polu karnym Przemysława Trytko. W 88. minucie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł doświadczony Grzegorz Niciński, który dopiero co wszedł na boisko. Uderzył mocno, po ziemi, ale Krzysztof Pilarz wyczuł jego intencje i złapał piłkę!

- Do chwili straty gola zachęcaliśmy Ruch by nam tą bramkę wbił. Dopiero po przerwie zaczęliśmy konstruować akcje, ale brakowało ostatniego podania. Porażka, gdy w końcówce nie strzela się rzutu karnego boli - ocenił Marek Chojnacki, trener Arki, który pytany czy nie obawia się dymisji po trzeciej porażce z rzędu odparł, że "każdy szkoleniowiec musi się z tym liczyć".

- Trzy punkty zawdzięczamy Krzyśkowi Pilarzowi. Szkoda, że wcześniej nie wykorzystaliśmy jednej z kilku dobrych okazji i nie podwyższyliśmy prowadzenia - dodał trener Fornalik.

Minuta po minucie

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszďż˝ wersjďż˝.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Ekstraklasa>>3. kolejka
DataDrużynyWynik
14.08.09 17:45 Ruch - Arka 1:0
14.08.09 20:00 Śląsk - Polonia B. 2:1
15.08.09 14:45 Piast - Zagłębie 4:1
15.08.09 17:00 Jagiellonia - Korona 2:0
15.08.09 19:15 Legia - Cracovia 0:0
15.08.09 20:45 Wisła - GKS 3:0
16.08.09 18:45 Lechia - Odra 0:2
16.08.09 19:15 Lech - Polonia W. 2:4