Gazeta.pl > Ekstraklasa.tv >  Relacje

09.08.2009, godzina 17:00

Korona Kielce

Bramki:
Kartki:
karne
0
5
  • 2P
  • 1P

Sďż˝dzia: Hubert Siejewicz (Białystok)

Lech Poznań

Bramki:
Kartki:
  • Relacja
  • Na żywo

Korona - Lech 0:5. Kolejorz sprowadził Koronę na ziemię
Maciej Sierpień
Tydzień po wygranej przed tygodniem na inauguracje z Polonią Warszawa, całe Kielce żyły pojedynkiem z Lechem. Do soboty sprzedano ponad 13 tysięcy biletów! W dniu meczu klubowe kasy zamknięto jeszcze przedpołudniem. Gdyby obiekt mógł pomieścić dwa razy tyle widzów, to pewnie i tak wypełniłby się po brzegi.
 


Magia sprawdzenia się z polskim towarem eksportowym przyciągała kielczan. W dodatku w Koronie debiutował Edson. Ale ten pewnie nie tak pewnie wyobrażał sobie swój powrót do polskiej ligi. Brazylijczyk był współwinnym utraty pierwszego gola, gdy w prosty sposób tuż przed polem karnym stracił piłkę. Wykorzystał to Rengifo, zauważył Roberta Lewandowskiego, ten kopnął ją wzdłuż bramki. I gdy wydawało się, że ta łatwo padnie łupem Radosława Cierzniaka, wpadł na nią powracający Łukasz Nawotczyński i... zaskoczył wszystkich, a już najbardziej swojego kolegę z bramki.

Dużo inaczej debiut w ekstraklasie wspominał będzie za to Seweryn Gancarczyk. On nie tylko od początku imponował spokojem i pewnością podejmowanych decyzji, ale w 20. min. zaliczył idealną asystę na głowę Sławomira Peszko.

Korona straty próbowała odrabiać tylko przez pierwszy kwadrans po przerwie. Kielczanie, prawie jak przed tygodniem z Polonią, grali szybko, z pomysłem, niemal nie opuszczając połowy Lecha. Ale gości, jakby nic sobie z tego robiąc, pozwolili się kielczanom wyszaleć i w 58. minucie wyprowadzili wzorcowy kontratak, który pewnie wykończył Jakub Wilk. I to już wystarczyło, by ostatecznie ostudzić Koronę. Podopieczni Marka Motyki obawiając się pogromu nie rzucili się do odrabiania strat.

Ale ten i tak przyszedł. W samej końcówce. Dwukrotnie kielczanie jedynie przyglądali się, jak piłkarze Lecha niczym po sznurku wymieniają między sobą piłkę, którą w finale do siatki pakuje Robert Lewandowski. - Zostaliśmy brutalnie sprowadzeni na ziemię. Przez tydzień pobujaliśmy sobie w obłokach, ale już wiemy, w którym miejscu jesteśmy wobec Lecha. Daleko... - przyznał po meczu Marek Motyka. - Jakiś pozytyw? Chyba taki, że Kolejorza mamy już za sobą. Silniejsza drużyna już nam się nie trafi - zauważył napastnik Krzysztof Gajtkowski.

Minuta po minucie

Aplikacja wymaga wtyczki Adobe Flash Player 9. Pobierz najnowszďż˝ wersjďż˝.

Pobierz Adobe Flash Player

Piłka nożna>>Ekstraklasa>>2. kolejka
DataDrużynyWynik
07.08.09 17:45 Cracovia - Lechia 2:6
07.08.09 20:00 Zagłębie - Wisła 1:4
08.08.09 16:30 Odra - Polonia B. 0:1
08.08.09 18:15 GKS - Jagiellonia 1:1
08.08.09 18:45 Ruch - Piast 2:0
09.08.09 14:45 Polonia W. - Śląsk 3:2
09.08.09 17:00 Arka - Legia 0:1
09.08.09 17:00 Korona - Lech 0:5