Odra - Polonia B. 0:1. Bytomianie inkasują kolejne trzy punkty
mk, PAP
Efektowny gol Miroslava Barcika był ozdobą meczu w Wodzisławiu. Sprowadzony latem do Słowak już w dziewiątej minucie pokonał bramkarza Odry Adama Stachowiaka pięknym strzałem zza pola karnego. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od poprzeczki
Fot. Grzegorz Celejewski / AG
Polonia Bytom - Odra Wodzisław 1:1
Po stracie gola gospodarze rzucili się do odrabiania strat, ale w ich poczynaniach więcej było chęci niż umiejętności. Mnożyły się kiksy, a gdy już dochodzili w pobliże pola karnego, strzelali bardzo niecelnie.
W 33. minucie Odra zdobyła gola, którego sędzia słusznie nie uznał - Tomas Radzinevicius był na spalonym. Wcześniej Litwin też próbował zaskoczył Wojciecha Skabę, ale wypożyczony z Legii bramkarz spisał się bez zarzutu.
Drugą połowę Odra zaczęła od mocnego, dosłownie, uderzenia - po silnym strzale wprowadzonego chwilę wcześniej na boisko Marcina Wodeckiego Skaba odbił piłkę przed siebie, ale szybko ją złapał. W odpowiedzi świetną akcję przeprowadził pomocnik Polonii Peter Hricko, jednak strzał Marcina Radzewicza zablokowali obrońcy.
Piłkarze obu drużyn nie zwalniali tempa, jakby chcieli zrekompensować kibicom nudną pierwszą połowę. W 59. minucie niewiele brakowało, żeby Polonia ułatwiła zadanie rywalom - po niefortunnej interwencji Czecha Davida Kotrysa piłka trafiła w poprzeczkę. Kilkanaście sekund później po drugiej stronie boiska strzał głową Szymona Sawali znakomicie obronił Stachowiak.
W 63. minucie było blisko drugiej efektownej bramki - piękny strzał z woleja wyróżniającego się Wodeckiego obronił Skaba. Chwilę później po zagraniu Piotra Piechniaka Litwin Deivydas Matulevicius znalazł się sam przed Skabą, ale trafił prosto w niego.
Dla piłkarzy Polonii zwycięstwo w Wodzisławiu to nie tylko druga wygrana w tym sezonie, ale i zwieńczenie udanego tygodnia. W czwartek dzięki wsparciu sponsora cała drużyna udała się na koncert U2 w Chorzowie. W Odrze nastroje kiepskie, bo drużyna przegrała oba spotkania w tym sezonie
Po meczu powiedzieli:
Trener Polonii Jurij Szatałow: - Cieszy mnie oczywiście wygrana na wyjeździe. Mniej mogę być zadowolony z gry mojej drużyny. Szczególnie w drugiej połowie mieliśmy problemy z wyprowadzeniem akcji z własnej połowy.
Trener Odry Ryszard Wieczorek: - Rozumiem frustracje kibiców. Nie tak to miało wyglądać. Zespół pogubił pewne wartości, przede wszystkim zabrakło skuteczności. Nie można jednak drużyny dołować.