Cracovia - Lechia 2:6. Pogrom w Sosnowcu. Lechia rozbiła Pasy
pp, PAP
Piłkarze Lechii nie dali żadnych szans drużynie Artura Płatka. Przez cały mecz gdańszczanie prezentowali się o dwie klasy lepiej od swoich rywali i rozgromili w Sosnowcu krakowian aż 6:2. Dwie ostatnie bramki dla biało-zielonych zdobył występujący jeszcze w zeszłym sezonie w Cracovii Paweł Nowak.
Fot. Marcin Wojciechowski / AG
Działacze Cracovii za późno wystąpili o prawo zorganizowania w Sosnowcu imprezy masowej i efekcie krakowscy piłkarze zagrali w piątek "u siebie" - czyli w Sosnowcu - przy pustych trybunach. Nie przeszkodziło to odśpiewaniu przed pierwszym gwizdkiem klubowego hymnu przez garstkę zaproszonych VIP-ów.
Wrażliwym kibicom Cracovii nieobecność na stadionie wyszła chyba na zdrowie, bowiem ich ulubieńcy pierwszego gola stracili już w szóstej minucie. Po zablokowanym strzale Pawła Nowaka piłka trafiła do Marcina Kaczmarka, który bez namysłu ulokował ją w bramce.
Dziewięć minut później z dystansu uderzył Piotr Wiśniewski, rykoszet zmylił bramkarza Cracovii i było 0:2. Gdańszczanie widząc słabość rywala atakowali i ... stracili gola. Dośrodkowanie Dariusza Pawlusińskiego z rzutu wolnego wykorzystał głową Piotr Polczak. Radość krakowian trwała krótko, bo 120 sekund. Po faulu Marcina Cabaja na Kaczmarku sędzia podyktował rzut karny dla Lechii. Pewnym egzekutorem był kapitan gości.
W krakowskiej szatni musiało być podczas przerwy "gorąco", bo drugą połowę piłkarze "Pasów" rozpoczęli z animuszem i po ośmiu minutach Jakub Kaszuba strzałem przy słupku pokonał Mateusza Bąka. Chwilę potem do remisu doprowadzić mógł Bartosz Ślusarski; trafił jednak z bliska w poprzeczkę. Skuteczniejszy był rezerwowy zawodnik gości Maciej Rogalski. Po trzech minutach od wejścia na boisko - "zapomniany" przez obrońców - podwyższył wynik. Dramat Cracovii trwał - szkolny błąd Cabaja wykorzystał Paweł Nowak, który zaraz dorzucił kolejne trafienie. Zawodnik ten latem przeszedł z Cracovii do Lechii, a w piątek pogrążył byłych kolegów.
Cracovia Kraków - Lechia Gdańsk 2:6 (1:3)
Bramki: 0:1 Marcin Kaczmarek (6.), 0:2 Piotr Wiśniewski (15.), 1:2 Piotr Polczak (29.), 1:3 Hubert Wołąkiewicz (31-karny), 2:3 Jakub Kaszuba (53.), 2:4 Maciej Rogalski (63.), 2:5 Paweł Nowak (71.), 2:6 Paweł Nowak (74.)
Żółte kartki: Marcin Cabaj, Łukasz Tupalski, Sławomir Szeliga, Bartosz Ślusarski, Dawid Dynarek - Peter Cvirik, Marko Bajić, Paweł Nowak
Sędzia: Mariusz Trofimiec (Kielce)
Widzów: 200
Cracovia Kraków: Marcin Cabaj - Łukasz Mierzejewski, Piotr Polczak, Łukasz Tupalski, Łukasz Derbich - Dariusz Pawlusiński, Dariusz Kłus, Konrad Cebula (46. Jakub Kaszuba), Sławomir Szeliga (63. Dawid Dynarek), Paweł Sasin (28. Tomasz Moskała) - Bartosz Ślusarski
Lechia Gdańsk: Mateusz Bąk - Krzysztof Bąk, Hubert Wołąkiewicz, Peter Cvirik, Arkadiusz Mysona - Marcin Kaczmarek, Łukasz Surma, Marko Bajić, Piotr Wiśniewski (60. Maciej Rogalski) - Paweł Nowak (76. Andrzej Rybski), Ivans Lukjanovs (77. Paweł Buzała)