Wielki mecz Wisły z Ruchem! Lech zapowiada transfery

Dopiero gola byłego Wiślaka, Andrzeja Niedzielna sprawił, że piłkarze Białej Gwiazdy przebudzili się i ostatnie pół godziny z Ruchem zagrali jak na mistrza Polski i jesieni przystało. Gole zdobyli: niedawny antybohater Piotr Brożek, który zagrał, bo przeprosił trenera Skorżę za pyskówkę, Marcelo, który wystąpił dzięki decyzji PZPN oraz Patryk Małecki. Ruch przegrał u siebie pierwszy mecz w sezonie, a Wisła umocniła na pozycji lidera, bo punkty straciła i Legia i Lech. Pierwsza cierpi na swój syndrom: wygrywa ze wszystkimi z górnej połowy tabeli, traci punkty ze wszystkimi z dolnej połówki, jak w piątek z Zagłębiem Lubin. Lech (tylko 1:1 ze słabym Piastem) ponosi konsekwencje obecności tylko jednego napastnika w składzie. Trener Zieliński zdaje sobie tego sprawę i zapowiada zimą trzy transfery w tym 'takiego napastnika, że oko zbieleje', czyli kogoś nie z polskiej ligi

2009-12-07 08:50