Moskal w Wiśle nie musi być tylko strażakiem

Dziś Magazyn Ekstraklasy Extra, a więc podsumowanie tego, co wydarzyło się w tygodniu, w którym nie grała T-Mobile Ekstraklasa. Goście w studio - Marian Kmita z Polsatu i Marcin Rosłoń z Canal+ oceniają kilka trenerskich roszad. Twierdzą, że głowa Roberta Maaskanta w Wiśle musiała polecieć. - Wisła nie po to jest budowana, żeby seryjnie przegrywać w lidze i żegnać się w z pucharami. Poza tym facet wziął odpowiedzialność za ludzi, którzy nie odpłacili mu się tym samym - twierdzą goście. Rosłoń żałuje, że zastępca Maaskanta - Kazimierz Moskal jest tylko do gaszenia pożarów, bo z taką etykietką nie ma szans na dłużej zostać na stanowisku i udowodnić, że nie trzeba szukać trenera po świecie. Kmita ocenia z kolei odwołanie Tomasza Kafarskiego w Lechii i porównuje sytuację tego szkoleniowca do Macieja Skorży w Legii. - W Legii wytrzymali z różnych względów, niekoniecznie cierpliwość zaważyła i dziś się cieszą, w Lechii odpuścili i teraz mają niepewna przyszłość, tym bardziej że Lechia Kafarskiego grała ładną piłkę - mówi szef sportu w Polsacie. Rosłoń opowiada także o swojej książce "Mowa trawa". Będzie o tajemnicy "spadającego liścia dębu", o grze w "kwadraty i warszawiaka", o śniadaniu w Arsenalu Londyn. - Jest tu wszystko, co zasłyszałem na boisku i w szatni podczas swojej kariery piłkarskiej. Od trampkarzy po seniorów. Tylko bez brzydkich wyrazów! - mówi autor.

2011-11-14 09:45
Brak komentarzy