Tylko obrońcy Zagłębia wiedzą, jak rywale mogą zermisować mecz, w którym tworzą sobie pół sytuacji bramkowej. Reina i Stasiak sprawiali wrażenie, jakby myślami byli już na urlopach i koledzy mają prawo mieć do nich pretensje. Pozostali gracze gospodarzy zagrali bowiem bardzo dobry mecz. Walczyli o każdą piłkę, atakowali, dużo biegali. Stworzyli wiele sytuacji bramkowych, chwilami prezentowali na prawdę dobry futbol. Korona zawiodła na całej linii, ale przez niefrasobliwość stoperów Zagłębia uniknęła porażki, na którą w pełni zasłużyła.