W pierwszym pojedynku tych zespołów trener Maciej Skorża wystawił rezerwowy zespół, a jedynymi rozpoznawalnymi graczami w ekipie "Białej Gwiazdy" byli Andrzej Niedzielan oraz Tomasz Dawidowski. Eksperymentalne ustawienie trenera Skorży skończyło się bardzo źle dla jego drużyny, bowiem zanotowała najwyższą porażkę w sezonie. Śląsk, który wystąpił wówczas w dość mocnym zestawieniu, wygrał pod Wawelem aż 4:0.
- Wiadomo, że nikt nie lubi tak wysoko przegrywać, i to jeszcze u siebie. Liczymy, że przeciwnik chce się zrewanżować, a zatem będzie zupełnie inny mecz. Wtedy krakowianie mieli przed sobą rywalizację w europejskich pucharach, teraz mogą skupić się już na krajowym podwórku - podkreśla drugi trener wrocławian Waldemar Tęsiorowski.
Faktycznie, w ostatnim meczu PE z Cracovią Wisła zagrała już w normalnym zestawieniu i to raczej nie tylko dlatego, że były to 177. derby Krakowa. Mistrzowie Polski chcą powalczyć o wyjście z grupy, której na razie przewodzi Śląsk. Co więcej, w niedzielę w ich bramce zagra Zbigniew Małkowski, były golkiper Feyenoordu Rotterdam i szkockiego Hibernian FC, który jest obecnie testowany, a ma być alternatywą dla Mariusza Pawełka.
- Dla nas dobrze byłoby, żeby Wisła zagrała w jak najsilniejszym zestawieniu. Przed nami druga część sezonu, a dzięki temu pojedynkowi drużyna utrzyma się w rytmie meczowym. Kiedyś, gdy nie było Pucharu Ekstraklasy, to w trakcie dwutygodniowej przerwy trudno było znaleźć przyzwoitego przeciwnika. Teraz tego problemu nie ma - zaznacza Tęsiorowski.
Dla wrocławskich piłkarzy mecz z Wisłą będzie sprawdzianem przed ważnymi ligowymi pojedynkami z Arką Gdynia i Lechem Poznań.
- Oczywiście priorytetem jest liga, a jako że odpadliśmy już z Pucharu Polski, to na drugie miejsce przesunął się Puchar Ekstraklasy. Wprawdzie ostatnio w tych rozgrywkach przegraliśmy z Piastem Gliwice, jednak nie robimy z tego tragedii. Na razie mamy dwa zwycięstwa, a przecież teraz trzy kolejne mecze zagramy u siebie - zaznacza drugi szkoleniowiec Śląska.
Pierwszym z nich będzie właśnie pojedynek z Wisłą. Władze klubu liczą, że na spotkanie przyjdzie jak najwięcej kibiców. Ma w tym pomóc obniżona cena biletów, które będą kosztować 5 zł na trybunę odkrytą i 10 zł na trybunę krytą. Posiadacze karnetów wchodzą na mecz za darmo.
Śląsk Wrocław - Wisła Kraków, niedziela godz. 17.30, stadion przy ul. Oporowskiej
Dzieci z darami
Przed meczem Śląska z Cracovią przed stadionem zorganizowano zbiórkę darów dla dzieci z wrocławskich domów dziecka i placówek opiekuńczo-wychowawczych. Dzięki hojności fanów Śląska zebrano 15 worków m.in. z piłkami, koszulkami, książkami i pomocami dydaktycznymi. W sobotę o godz. 11.30 w siedzibie Śląska odbędzie się przekazanie darów dzieciom z Ogniska Wychowawczego "Iskierka". Akcja zbierania darów będzie kontynuowana podczas kolejnych meczów wrocławskiej drużyny